To nie jest kolejna ballada o miłości. Za tą piosenką kryje się tragiczna historia
Eric Clapton to jeden z najbardziej rozpoznawalnych brytyjskich muzyków. W młodości artystę spotkała bolesna strata. Jego czteroletni syn zmarł w tragicznych okolicznościach. To dla niego powstał utwór "Tears in heaven".
Jedna z piosenek Erica Claptona, "Tears in heaven", powstała tuż po tragedii, by upamiętnić tragicznie zmarłego syna muzyka. Przez nieszczęśliwy splot wydarzeń, Clapton doświadczył bolesnej straty. Jego 4-letnie wówczas dziecko wypadło z okna wieżowca podczas zabawy w chowanego.
Rozwiąż quiz o The Beatles i The Rolling Stones. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Eric Clapton w młodości nie stronił od kobiet. Prasa niejednokrotnie donosiła o jego romansach oraz przelotnych relacjach. W wyniku jednego ze związków muzykowi urodził się syn. Nikt nie spodziewał się, że malutki chłopiec odejdzie tak szybko.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…
Eric Clapton nie odnalazł się w roli ojca
W 1985 roku na świat przyszła córka Erica Claptona, do której mężczyzna początkowo nie przyznawał się publicznie. Dziecko było owocem romansu z Yvonne Khan Kelly, a muzyk był ówcześnie w związku małżeńskim z Pattie Clapton. Niedługo później artysta związał się z kolejną kobietą, modelką Lorą Del Santo, która szybko zaszła z nim w ciążę.
Zobacz także: To dlatego Ewelina Flinta zniknęła. „Nie wytrzymałam presji”
Kobieta była bardzo szczęśliwa, ale muzyk nie podzielał jej entuzjazmu. Para na krótki moment rozstała się, by później, dla dobra dziecka, ponownie spróbować budować relację. W sierpniu 1986 roku na świat przyszedł syn Erica Claptona, Conor. Mimo podejmowanych prób muzyk nie potrafił odnaleźć się w roli ojca. Para po raz kolejny postanowiła się rozstać.
Więź, która trwała zbyt krótko
Cztery lata później Conor wraz z mamą przebywał w Nowym Jorku, a Eric Clapton podjął próbę kontaktu z synem. 19 marca 1991 roku wybrali się do cyrku, spędzili razem cały dzień, a artysta poczuł więź z chłopcem. Nazajutrz mieli zaplanowane kolejne spotkanie, do którego niestety nigdy nie doszło.
Dziecko przebywało pod opieką niani w wieżowcu na Manhattanie. Mały Conor bawił się z opiekunką w chowanego. W trakcie gry chciał ukryć się za szafką, lecz tuż za meblem znajdowało się wysokie okno. Dziecko wypadło przez nie i zginęło na miejscu. W tym samym czasie Eric Clapton miał przechodzić obok, by odebrać syna od opiekunki.
Conor zmarł 20 marca 1991 roku. Miał zaledwie 4 lata. Po tym wydarzeniu Eric Clapton niemalże całkowicie zniknął z mediów na kilka miesięcy i zawiesił karierę. Gdy powrócił, świat usłyszał "Tears in heaven".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!