To o niej była ballada z lat 80. Najpierw euforia, później łzy
Chris de Burgh swego czasu uchodził za jednego z największych romantyków na przełomie lat 70. i 80. XX wieku. Skomponował nawet miłosną balladę z myślą o ukochanej. Nadwyrężył jednak swój wizerunek pewnym "wybrykiem".
Chris de Burgh, a właściwie Christopher John Davison, zdobył rozpoznawalność we wczesnych latach 70. ubiegłego stulecia. Zadebiutował fonograficznie krążkiem "Far Beyond These Castle Walls" (z 1974 roku), jednak album o folkowych motywach nie znalazł się na listach przebojów. Wprawdzie trasy koncertowe czy też późniejsze wydawnictwa nie odniosły wielkiego sukcesu komercyjnego, pozwoliły jednak brytyjsko-irlandzkiemu piosenkarzowi zdobyć oddane grono słuchaczy.
Rozwiąż quiz o latach 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Sytuacja uległa zmianie dopiero w następnej dekadzie, kiedy Chris de Burgh po raz pierwszy zatriumfował w brytyjskich notowaniach muzycznych. Wszystko za sprawą albumu kompilacyjnego "Best Moves", który w dużej mierze czerpał ze wczesnych produkcji wokalisty. Zadawalający sukces powtórzyła także siódma propozycja - "Man on the Line". Bezsprzecznym przełomem w karierze piosenkarza okazała się ballada "The Lady in Red".
Wszystko wskazuje na to, że utwór "The Lady in Red" opowiada o żonie Chrisa de Burgha, Diane Davison. Zanim tytułowa "dama w czerwieni" wyszła za wokalistę, najpierw przychodziła na jego koncerty w hotelu rodziców. Miłosne wspomnienie zainspirowało artystę do napisania ballady. Za pośrednictwem strony Songfacts.com dowiadujemy się, że "piosenka nie dotyczyła konkretnie Diane, ale doceniania najważniejszych osób w naszym życiu, które często bierzemy za pewnik".
Zobacz także: Ten utwór był hitem lat 80. Nikt nie spodziewał się takiego sukcesu
Chris de Burgh napisał miłosną balladę dla żony. Ma duszę romantyka?
Chociaż Chris de Burgh skomponował jedną z najbardziej romantycznych piosenek wszech czasów, utwór "The Lady in Red" (z 1986 roku) kryje za sobą dramatyczną historię. Kilka lat później, a dokładnie w 1994 roku, wyszło na jaw, że piosenkarz wdał się w romans z 19-letnią nianią swoich dzieci, Maresą Morgan. Kobieta "wspierała" rodzinę podczas nieobecności Diane.
"Jego żona była w tym czasie w szpitalu, ponieważ złamała kark w wypadku podczas jazdy konnej" - czytamy na stronie News.bbc.co.uk. Chris de Burgh uznawał, że "czuł się bardzo winny, ale był zdesperowany stanem swojej żony". Ostatecznie małżonkowie pogodzili się i do dziś pozostają w związku.
Teledysk do przeboju "Lady In Red" obejrzycie poniżej:
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!