To w trzy dni zżera ogórki! Polacy biją na alarm. "Tragedia"
Ogórki Polaków zaatakowane. Rolnicy, miłośnicy upraw i działkowcy skarżą się na tajemniczą "plagę", która niszczy plony. Wystarczą trzy dni! Co zżera ogórki w naszych ogródkach?
Ogórki to jedne z ulubionych warzyw Polek i Polaków. Oprócz jedzenia kochamy je także uprawiać. Od czerwca do sierpnia trwa sezon na ogórki. Regularnie wkładamy je do słoików, by przypomnieć sobie ich pyszny smak zimą. Niestety, w tym roku nadeszła prawdziwa "plaga", która niszczy plony. Co zżera ogórki? Polacy alarmują.
Rozwiąż quiz z wiedzy ogólnej. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Jak podaje Wirtualna Polska, pogoda ma tu ogromne znaczenie. Gorąc i brak wody to zwiastuny tragedii na ogórkowych plantacjach. Najpierw sadzonka robi się żółta i zamiera. Wtedy owoce już nie rosną. Na liściach pojawiają się kropki, później żółkną i wraz z łodygą usychają. Owoce nie mają jak pobrać wody. - Tak jakby ktoś postawił tamę w łodydze - cytuje jedną z właścicielek ogórkowej plantacji portal.
Kobieta straciła blisko hektar zielonych warzyw, o czym poinformowała w sieci osoby, które zawsze mogły liczyć na ogórki z jej pola. - Ja nie będę w stanie wam zapewnić ogórków, mamy tragedię na polu - przyznała. Problem dotyka rolników z północy, ale też ze wschodu kraju. Jak mówi w rozmowie ze Zloteprzeboje.pl jeden z plantatorów ogórków: - Szlag je trafił - informuje nas mężczyzna z Lubelszczyzny.
U nas ogórki nie zaowocowały. Praktycznie wszystkie sadzonki. Szlag je trafił. Trochę się rozwinęły, później dostały plam i uschły. To jakaś choroba grzybowa, kanciasta plamistość. Na liściach robią się plamki, później żółkną od nich liście i koniec - informuje nas plantator.
Jak przyznaje nasz rozmówca, choroba atakuje bardzo szybko. Nie zdążył uchronić swoich plonów odpowiednim opryskiem: - Można było pryskać siarczanem miedzi, ale się tego nie zrobiło... To dzieje się bardzo szybko - słyszymy. Każdy, kto nie chce używać chemii do swoich plonów i stawia na naturalne opryski i "wspomagacze", niestety, może napotkać na podobne problemy.
Plantator przyznał również, że uprawia pomidory. Choć wcześniej nie miały zarazy, dopiero teraz pojawiły się problemy.
Pomidory nie miały dotychczas zarazy, ale już się pojawia, dopiero teraz. Było ciepło i nie padało - mówi mieszkaniec Lubelszczyzny w rozmowie ze Zloteprzeboje.pl.
Bakteryjna kanciasta plamistość ogórka - co to jest?
"Plaga", która niszczy plantacje ogórków to bakteryjna kanciasta plamistość ogórka. Jak informuje Karol Kłopot z Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Końskowoli, może to być także "znacznie częstszy mączniak rzekomy, który jest bardzo podobny", przyznał ekspert w rozmowie z Wirtualną Polską.
Jeżeli jest tak jak teraz: rano i wieczorem rosy, mgły, opady od czasu do czasu, a w ciągu dnia wysokie temperatury, to są świetne warunki sprzyjające rozwijaniu się chorób - dodał specjalista.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!