To zrobiła Małgorzata Lewińska. Potem żałowała: "Byłam naiwna"
Małgorzata Lewińska była jedną z najjaśniejszych gwiazd serialu "Lokatorzy". Niestety, po zakończeniu produkcji jej kariera, wbrew nadziejom aktorki, gwałtownie zahamowała.
Małgorzata Lewińska w serialu komediowym "Sąsiedzi" wcieliła się w postać Patrycji Cwał-Wiśniewskiej. Jej fikcyjnych męża i synów zagrali z kolei Michał Milowicz, Julian Kamecki oraz Maksymilian Dziemiańczuk. Produkcja była spin-offem innej hitowej produkcji telewizyjnej – "Lokatorzy".
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Małgorzata Lewińska popełniła błąd. Smutne wyznanie aktorki
Serial "Sąsiedzi" był emitowany w latach 2003–2008 na antenie TVP. Chociaż władze stacji były zadowolone z wyników oglądalności produkcji, a nawet nalegały na nakręcenie kolejnych spin-offów, napotkały na opór ze strony producenta. Początkowo Małgorzata Lewińska cieszyła się, że jej przygoda z rolą Patrycji Cwał-Wiśniewskiej się kończy, licząc na nowe wyzwania zawodowe.
W sumie to cieszyłam się, że ten serial schodzi z anteny. Liczyłam na nowe wyzwania. Byłam przekonana, że dostanę nową rolę w innej produkcji i zaraz znowu zacznie się dziać w moim artystycznym życiu – opowiadała Małgorzata Lewińska w wywiadzie dla portalu Plejada.
Zobacz także: Tak mieszka 19-letnia Roksana Węgiel. Luksus zapiera dech!
Niestety, ostatecznie Małgorzata Lewińska gorzko się rozczarowała. Chociaż aktorzy grający w "Lokatorach" i "Sąsiadach" cieszyli się ogromną popularnością wśród widzów, żaden reżyser ani stacja nie kwapili się, aby wykorzystać możliwość zdobycia darmowego rozgłosu dla swoich projektów.
Mocno się zdziwiłam, gdy okazało się, że mój telefon milczy i nikt nie ma dla mnie nowych propozycji. I to nie dlatego że jestem taka genialna. Po prostu popularność "Lokatorów" i "Sąsiadów" była wtedy ogromna, a więc nas – grających w tych serialach aktorów – również – tłumaczyła Małgorzata Lewińska (Plejada).
Brak nowych ról nie był jedynym problemem aktorki. Lewińska, licząc, że dzięki zdobytej popularności pozyska wiele nowych propozycji zawodowych, zdecydowała się na wzięcie dużego kredytu. Tymczasem żadne oferty nie nadchodziły, a gwieździe "Sąsiadów" przędło się coraz bardziej cienko. Jej stan psychiczny pogorszył się do tego stopnia, że zdecydowała się na rozpoczęcie profesjonalnej terapii.
Na fali popularności "Sąsiadów", wzięłam kredyt, bo byłam święcie przekonana, że cały czas będę miała mnóstwo pracy. A tu zdziwko! Wpłynęło to na moje poczucie własnej wartości. Poszłam nawet na terapię, by dowiedzieć się, co ze mną nie tak – wyznała (Plejada).
Z perspektywy czasu Małgorzata Lewińska uważa, że popełniła jeden, ale opłakany w skutkach błąd. Gdyby mogła cofnąć czas, na pewno zabiegałaby o kolejne role na długo przed zakończeniem zdjęć do "Sąsiadów".
Właśnie wtedy – będąc na fali wznoszącej – powinnam szukać nowych wyzwań. Moja pozycja negocjacyjna byłaby wtedy zupełnie inna. Nie byłabym petentem, tylko rozgrywającym. Ale cóż, byłam naiwna. Liczyłam, że jak te seriale się skończą, to pojawią się kolejne. Nie pojawiły. (Plejada)
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!