Trudne chwile na planie „Przyjaciółek”. Tak pożegnano serialową Zuzę
Niedawno Anita Sokołowska odeszła z obsady serialu „Przyjaciółki”. Aktorka była związana z produkcją od początku jej istnienia. Teraz w życiu czterdziestosiedmiolatki przyszedł czas na nowe wyzwania zawodowe. Jak gwiazda wspomina ostatnie chwile na planie?
„Przyjaciółki” goszczą na antenie Polsatu już od jedenastu lat. Serial opowiada o czterech licealnych koleżankach: Indze, Zuzie, Ance i Patrycji, które za sprawą klasowego spotkania po latach odnowiły kontakt. Produkcja zgromadziła wokół siebie wielu wiernych widzów, którzy z zaangażowaniem śledzą kolejne perypetie najlepszych koleżanek.
Najnowszy sezon „Przyjaciółek” przyniósł znaczące zmiany w obsadzie. Z serialem pożegnała się Anita Sokołowska, odtwórczyni roli Zuzanny Markiewicz. Bohaterka produkcji w jednym z wrześniowych odcinków zmarła na skutek choroby nowotworowej. Jak na jej odejście zareagowali widzowie?
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Serialowa Zuza znika z serialu
O zakończeniu swojej przygody z „Przyjciółkami” Anita Sokołowska poinformowała w mediach społecznościowych już jakiś czas temu. U boku Małgorzaty Sochy, Joanny Liszowskiej i Magdaleny Stużyńskiej aktorka występowała od pierwszych odcinków serialu. Jaki był powód jej odejścia z produkcji? Aktorka opowiedziała o tym w jednym z wywiadów:
Ja lubię być uczciwa wobec siebie i wobec widza. Poczułam, że już zagrałam tak dużo w tej postaci przez te dziesięć czy jedenaście lat, że już więcej nie mogę. Więc taka moja uczciwość, że ja lubię swoją pracę, kocham ją i chcę wstawać i iść do niej radosna, a przestało tak być – wyjaśniła Anita Sokołowska w rozmowie z portalem JastrząbPost.
Zobacz także: Marzena Kipiel-Sztuka nie miała lekko. Trzy razy wyszła za mąż i została wdową
Anita Sokołowska i jej ostatnie chwile na planie „Przyjaciółek”
Ostatni odcinek „Przyjaciółek” z udziałem Anity Sokołowskiej został wyemitowany 14 września. Śmierć serialowej Zuzy była dla widzów Polsatu wyjątkowo wzruszającym momentem. Jak zdradziła aktorka, fani produkcji podzielili się z nią wieloma wiadomościami na temat tego, jak przeżywali odejście odgrywanej przez nią bohaterki. Łez nie brakowało też na planie zdjęciowym. Czterdziestosiedmiolatka zdradziła, jak wyglądał jej ostatni dzień z ekipą:
Był to wzruszający moment ze względu na to, że cała ekipa tego dnia, kiedy kręciłam sceny śmierci, ubrana na czarno, była w tym pokoju, w którym kręciłam. Wszyscy płakali. Mężczyźni też uronili łzę. Był to dla mnie bardzo wzruszający moment i nie ukrywam, że czułam się szczęśliwa. Było to potwierdzenie, że moja praca i osoba, na tym planie i dla tych ludzi, dużo znaczyła – zdradziła aktorka.
Zobacz także: Pamiętacie ją? Rozczulała widzów w „Tylko mnie kochaj”. Tak wygląda dziś
Dalsze plany zawodowe gwiazdy
Anita Sokołowska nie planuje kończyć swojej przygody z aktorstwem. Już w listopadzie gwiazda rozpocznie pracę na planie nowego serialu kostiumowego. Można ją też oglądać w teatrze. Wkrótce aktorka będzie reżyserować swój autorski spektakl, który będzie wystawiany w Garnizonie Sztuki. Premierę zaplanowano na początek przyszłego roku.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!