Tymi słowami podsumowała Polaków. Kasia Wilk rozprawia się z przeszłością [TYLKO U NAS]
Kasia Wilk gościła w audycji "Cała muzyka" w Radiu Złote Przeboje. W rozmowie z Kamilem Baleją wyznała, jak wyglądało jej dzieciństwo. Mówiła też o stosunku do hitów nagranych z raperem Mezo. - Jesteśmy narodem, który nigdy nie rozmawiał o emocjach - powiedziała Wilk o Polakach. Najważniejsze fragmenty wywiadu załączamy na zloteprzeboje.pl.
Kasia Wilk udzieliła wywiadu w audycji "Cała muzyka". Na antenie Radia Złote Przeboje piosenkarka wyznała, że była… klasowym wesołkiem. Wyjaśniła, z czego mogło to wynikać. Zdradziła też, że całe życie próbowała coś komuś udowadniać. - Człowiekowi, który całe życie próbował coś udowodnić ze względu na jakiegoś rodzaju nabyte kompleksy to tak, (…) człowiek gdzieś tam próbował po prostu pokazać się z jak najlepszej strony nawet "heheszkując" pół życia - wyznała nam Kasia Wilk.
Tak, [byłam wesołkiem - red.], a to też wynikało z pewnego rodzaju kompleksów nabytych. Może z domu, może z czasów, w których się wychowywałam, może od kanonów piękna. (…) Żyliśmy w schematach, a teraz pragniemy się rozpaczliwie z tych schematów wydobyć - zwróciła uwagę na swoje pokolenie Kasia Wilk.
Całej rozmowy z Kasią Wilk możecie posłuchać poniżej:
Zobacz także: Pietrek z “Rancza” ma nowe zajęcie. Nie zgadniecie, co teraz robi
Kasia Wilk w Radiu Złote Przeboje
Wokalistka zwróciła też uwagę na stereotypy i uwagi, które słyszała od dziecka. Od najmłodszych lat, podobnie jak reszta jej rówieśników, słyszała, że powinna zachowywać się w określony sposób - "trzymać nóżki razem", "zasłaniać się", nosić odpowiednie sukienki czy nie odzywać się nieproszona. - To wszystko wcisnęło mnie do jakiegoś pudełka. I ja się próbuję z tego pudełka rozpaczliwie wydostać. Sama droga i sama walka o to jest sukcesem - wyznała w audycji "Cała muzyka".
Jesteśmy narodem, który nigdy nie rozmawiał o emocjach. Zawsze to było bardzo wstydliwe i teraz, kiedy człowiek odkrył, że może być dla siebie łagodny, życzliwy, kiedy może nazwać jakiś stan, już za dzieciaczka powinniśmy umieć nazwać pewien stan. I teraz człowiek dopiero odkrywa Amerykę, że ten stan jest naturalny, że normalizujemy normalność i mamy prawo być źli.
Zobacz także: Izabela Trojanowska nie do poznania. Zdjęcie z młodości to hit
Kasia Wilk wyznała też, że zawsze znajdowała się w miejscu, gdzie mogła coś stworzyć, zrobić nowe rzeczy, np. malowanie czy projektowanie. Jednak to muzyka była pierwsza. Do grania na instrumencie zachęcił ją ojciec, który wysłał artystkę do szkoły muzycznej. - Ja trochę leczyłam ambicje mojego taty - wyznała.
Uznałam, że będzie to gitara, że będę grała rockowe piosenki przy ognisku i będę robiła furorę. (…) Od momentu gitary minęło sześć lat do momentu kiedy ja zrozumiałam, że wolę jednak śpiewać.
Gwiazda wyznała w audycji "Cała muzyka", że całe życie zbierała doświadczenie, by występować na scenie. Przełomowy moment nadszedł podczas nagrania płyty z Mezo. Mimo, że nie lubiła utworu "Aniele" zdecydowała się na współpracę z raperem. Jak przyznaje Kasia Wilk, te utwory nie są dla niej brzemieniem, bo zwyczajnie bardzo je lubi.
Artyści się później wstydzą tych [niektórych - red.] piosenek, a ja po prostu mam z tego taki fun. Ja bardzo też lubię przerabiać aranżacje. Zawsze Mezo mówi "zrobisz coś?" - "bardzo proszę!".
Zobacz także: Bliźniaczek Olsen nie dało się rozpoznać. Tak wyglądają 30 lat później
Teraz tworzy swoje numery, a najnowszym jest "Ciągle mnie masz". Jak przyznaje artystka, to piosenka o walce o człowieka w czasach "bezrefleksyjnego porzucania go w trudnym momencie".
Mam pełną świadomość, że o niektóre relacje nie ma co walczyć, ale ten numer mówi o walce. To jest kluczowe, żeby jednak wydobyć z siebie namiastkę empatii. (…) Ja dbam o relacje z moimi ziomami, naprawdę.