Włącz radio

Ukrywał ten fakt latami. To nie jego "falsetto" słychać w znanym hicie

2 min. czytania
04.10.2024 13:57
Zareaguj Reakcja

„Cry Me a River” to jeden z największych przebojów, jakie kiedykolwiek nagrał Justin Timberlake. Fani szczególnie cenią piosenkę za wieńczącą ją partię falsetto. To jednak wcale nie ich idol śpiewa słynne „Cry me, cry me”. Sekret ujawniono po latach.

|
fot. To nie Justin Timberlake śpiewa w tym hicie. Źródło: commons.wikimedia.org/Gage Skidmore/CC BY-SA 2.0

Justin Timberlake zadebiutował na scenie jeszcze w latach 90. Zaledwie 14-letni wówczas piosenkarz założył razem z kolegami boysband o nazwie *NSYNC, który za sprawą takich hitów, jak „It's Gonna Be Me”, „Tearin' Up My Heart” czy „Bye Bye Bye” w mgnieniu oka osiągnął światową popularność. Po rozpadzie grupy artysta kontynuował działalność jako solista. Do tej pory na rynku ukazało się sześć jego albumów studyjnych, które łącznie sprzedały się w ponad 30 milionach egzemplarzy.

Rozwiąż quiz i połącz przebój z właściwą dekadą. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Justin Timberlake ma również na swoim koncie wiele nagród. W ciągu ponad trzydziestoletniej działalności piosenkarzowi udało się między innymi zdobyć cztery statuetki Emmy oraz aż dziesięć nagród Grammy. Jedna z nich powędrowała w ręce gwiazdora dzięki utworowi „Cry Me a River”. Niedawno okazało się jednak, że to nie tylko on odpowiada za sukces przeboju.

Ten hit otworzył mu drzwi do kariery. Miał być receptą na złamane serce

Piosenka „Cry Me a River” była drugim singlem promującym wydany w 2002 roku debiutancki krążek Justina Timberlake'a pod tytułem „Justified”. Artysta napisał tekst utworu ze współpracy ze Scottem Storchem oraz z Timbalandem – amerykańskim raperem, odpowiedzialnym także za produkcje hitu. Plotkowano, że inspiracją do stworzenia kawałka miała być nieudana relacja piosenkarza z Britney Spears. On sam nigdy nie potwierdził jednak tych słów.

Oglądaj

Zobacz także: 25 lat temu była ikoną. Niebywałe, jak dziś wygląda

To nie Justin Timberlake śpiewa w tym hicie. Ujawniono prawdę

„Cry Me a River” szybko osiągnęło sukces na listach przebojów. Piosenka zadebiutowała na 44. pozycji listy najgorętszych hitów magazynu „Billboard”, a kilka tygodni później znalazła się już na podium tego samego zestawienia. Krytycy docenili singiel za ciekawą pod względem produkcyjnym linię melodyczną, natomiast fanom szczególnie spodobała się kończąca utwór partia, śpiewana falsetem.

Niedawno okazało się jednak, że to wcale nie Justin Timberlake śpiewa słynne „Cry me, cry me”. Ten fragment hitu wykonuje bowiem Marsha Ambrosius – brytyjska piosenkarka, występująca przed kilkunastoma laty w grupie Floetry. Artystka ujawniła długo skrywaną prawdę o hicie w udzielonym niedawno wywiadzie dla YouTube'owego kanału TERRELL. Wszystko to w reakcji na komentarze, zamieszczane przez fanów gwiazdora na Twitterze, w których chwalono go za „genialne falsetto”.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!