W latach 80. to był szok! Krew i drut kolczasty
Billy Idol to gwiazdor o którym słyszał każdy koneser brzmień lat 70. i 80. Podobnie jak o wielkim hicie, który zapewnił mu światowy rozgłos. Oto skandaliczna kompozycja, która wywołała wielkie zamieszanie na muzycznej scenie.
Billy Idol to pseudonim brytyjsko-amerykańskiego piosenkarza, muzyka, aktora i autora tekstów piosenek - Williama Michaela Alberta Broada. Artysta zasłynął jako wokalista popularnego zespołu Generation X. Jednak to dopiero solowa kariera przyniosła mu międzynarodowe uznanie. Muzyk w ekspresowym tempie stał się jedną z głównych gwiazd "Drugiej Brytyjskiej Inwazji", napędzanej przez MTV.
Rozwiąż quiz o hitach z lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Tak zaczynał karierę Billy Idol. Stał się bożyszczem nastoletnich widzów
Tuż po rozwiązaniu zespołu Generation X, Billy Idol postawił na solową działalność. Decyzja ta okazała się strzałem w dziesiątkę. Już pierwszy album studyjny muzyka, przebił się w tłumie wielu innych wydawnictw. W 1982 roku artysta wydał debiutancki studyjny krążek, który sygnował własnym pseudonimem.
Płyta osiągnęła spory sukces komercyjny i ukazała muzyka w zupełnie innym świetle - jako skandalicznego i twórczego wykonawcę, który nie przejmuje się opinią publiczną. Album promowały dwa single, które wkrótce osiągnęły miano jednych z najbardziej rozpoznawalnych hitów Billy'ego Idola - "Dancing with Myself", a także "White Wedding". Wkrótce po ich wydaniu, artysta stał się głównym celebrytą nowo powstałej stacji MTV.
Zobacz także: Hit lat 80. podzielił Polaków. Stał się nieformalnym hymnem młodych
Ekscentryczny hit zyskał szokujący obraz. To nie spodobało się MTV
Hit "White Wedding" nie jest najlepiej sprzedającym się singlem w dorobku Billy'ego Idola. Ponoć wcale mu na tym nie zależało. Chciał jednak wzbudzić w słuchaczach liczne emocje, co doskonale mu się udało. Piosenka została jednak zauważona, a skandaliczny obraz szokował widzów MTV. Szczególnie że początkowo jej odbiorcami były małoletnie osoby. Gotyckie wesele, suknia ślubna i ostry wokal, stały się sztandarową wizytówką artysty.
Co ciekawe, początkowo stacja usunęła z klipu pewną scenę. Był nią moment, w którym panna młoda krwawi z palca, podczas wkładania na niego obrączki z drutu kolczastego. Co ciekawe, nie był to sztuczny barwnik, a Billy Idol naprawdę skaleczył swą obecną dziewczynę Perri Lister. Kobieta chciała nadać kadrowi realizmu i sama poprosiła, by artysta faktycznie przeciął jej skórę.
Kolejnym krytykowanym elementem były "nazistowskie gesty" widowni. Reżyser David Mallet wyznał jednak, że wyszło to zupełnie przypadkowo, ponieważ "bawił się mocą obrazów tłumu". Statyści mieli sięgnąć jedynie w kierunku panny młodej. Jedną z pierwszych scen teledysku jest ta, w której tancerki kołyszą pupami w rytm muzyki. Skórzane kreacje dodały obrazowi dodatkowej pikanterii, co spotkało się z szokiem ze strony bardziej pruderyjnych odbiorców.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!