Włącz radio

W latach 80. wyznaczali muzyczne standardy. Ich koniec był niezwykle smutny

2 min. czytania
18.07.2024 16:01
Zareaguj Reakcja

Joy Division zapisali się złotymi zgłoskami w dziejach rocka, koncertując wyłącznie przez dwa lata. Dokładnie 44 lata temu światło dzienne ujrzał drugi, a zarazem ostatni album studyjny kapeli. Jak się okazuje, muzyka brytyjskiej formacji wciąż żywo rezonuje w społeczeństwie. "Nigdy się o tym nie zapomni" - piszą miłośnicy zespołu.

|
fot. Joy Division Wikimedia/Rhino Entertainment, domena publiczna

Joy Division narodził się w drugiej połowie lat 70. XX wieku. Właśnie wtedy przyjaciele z dzieciństwa, Bernard Sumner i Peter Hook, na dobre rozkochali się w punkrockowym repertuarze Sex Pistols. Koncert brytyjskiej kapeli zainspirował ich na tyle, że postanowili założyć własną formację. Kilka dni później Hook, za pożyczone od matki 35 funtów, kupił gitarę basową, Terry Mason - zestaw perkusyjny, a Sumner zaopatrzył się w gitarę. Wkrótce do debiutujących muzyków dołączył frontman, Ian Curtis.

Rozwiąż quiz o rockowych kapelach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Tragiczne okoliczności powstawania najwybitniejszej płyty kapeli

Członkowie zespołu Joy Division zadebiutowali fonograficznie w 1978 roku, wydając pierwszą w karierze grupy Ep-kę pod nazwą "An Ideal for Living". Wkrótce pionierską pozycję grupy punkrockowej w branży, ugruntował album studyjny "Unknown Pleasures" z 1979 roku. Niestety, w tle wielkich muzycznych dokonań rozgrywała się prawdziwa tragedia. Ian Curtis, wokalista i autor tekstów, stawiał czoła problemom osobistym, w tym rozpadem małżeństwa.

Wraz z coraz większą popularnością Joy Division, coraz mocniej odczuwał negatywne skutki sławy. Zmagał się również z epilepsją, chorobą znacznie utrudniającą występy sceniczne. Niepokoje muzyka uwidaczniają się między innymi w singlu otwierającym drugi album studyjny, „Atrocity Exhibition”. Muzyk targnął się na swoje życie 18 maja 1980 roku.

Zobacz także: „Najbardziej odurzający” hit z lat 80. Polityczna ballada krytykowała społeczeństwo

Joy Division zrewolucjonizowało rockową muzykę lat 80.

Nadmieńmy, że największym sukcesem komercyjnym oraz uznaniem publiczności cieszył się krążek „Closer”, wydany zaledwie miesiąc później, 18 lipca 1980 roku. Od premiery drugiego, a jednocześnie ostatniego wydawnictwa Joy Division mijają dziś dokładnie 44 lata. W 2020 roku do sieci trafiły oficjalne teledyski z wersją tekstową piosenek. W komentarzach nie zabrakło też głosów wzruszonych fanów.

"Tutaj stary człowiek. Teraz ta piosenka rani bardziej emocjonalnie niż kiedykolwiek", "I pomyśleć, że był czas, kiedy byłem obojętny na tę piosenkę. Teraz jest to jedna z moich ulubionych piosenek wszech czasów. Tak czy inaczej, bez znaczenia, wszystko na »Closer« jest legendarne", "Ten kawałek urzeka. Wystarczy posłuchać go raz i nigdy się o tym nie zapomni, jest w nim cała esencja Joy Division, cała wieczna klasa" - czytamy pod klipem do piosenki „Atrocity Exhibition” Joy Division.

Poniżej oficjalny odsłuch utworu „Atrocity Exhibition” Joy Division:

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!