Wojciech Mann szokuje wpisem o czterech "antypolskich gniotach"
Wojciech Mann słynie z ciętego języka i stanowczości w dzieleniu się przekonaniami. Taka sytuacja miała miejsce niedawno, gdy odniósł się do, jak ujął, swoich porażek w "celebryctwie". Potem przeszedł do wymieniania "antypolskich" dzieł kultury.
Głośny wpis ukazał się na profilu Wojciecha Manna na Facebooku. Znany dziennikarz — pracował jako prezenter kultowego programu talent show "Szansa na sukces" — postanowił publicznie wymienić swoje "porażki", jak to ironicznie ujął, na polu tzw. celebryctwa. W rezultacie zmienił obiekt zainteresowań na tworzenie recenzji.
Mam na koncie kilka porażek. Celebryctwo idzie mi jak po grudzie. Bank Światowy uporczywie ignoruje moje umizgi. Postanowiłem więc zająć się kulturą, a konkretnie tworzeniem recenzji — zaczął swój wpis Wojciech Mann.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Wojciech Mann sprecyzował, jaki rodzaj wydarzeń dokładnie miał na myśli. Nie będą to "klasyczne" widowiska teatralne, książki czy filmy, ale... tylko te, których nie widział i nie rozumie. Nie zabrakło przy tym gorzkich słów pod adresem przedstawicieli polskiego rządu.
Będę opiniował wszystkie wydarzenia, których nie widziałem i nie rozumiem. W końcu mam przykłady z najwyższej półki. Zarówno prezydent naszego kraju, ważni ministrowie i prezesi, a także ich drużynowi robią to publicznie i bez żenady.
Zobacz także: Poznajecie? Ta 13-latka dziś jest jedną z najjaśniejszych gwiazd polskiej muzyki
Prezenter "Szansy na sukces" na początek wskazał listę dzieł kultury, które nie przypadły mu do gustu. Znalazły się na niej m.in. książki Olgi Tokarczuk czy filmy z Maciejem Stuhrem.
Deklaruję więc, że:— nie przeczytam nic Olgi Tokarczuk, bo to antypolski gniot;— nie pójdę na „Dziady” do Teatru im. J. Słowackiego, bo to antypolski gniot;— nie obejrzę żadnego filmu z Maciejem Stuhrem, bo to antypolski gniot;— nie włączę TVNu, bo to antypolski gniot — zapowiedział Wojciech Mann.
Zobacz także: Natalia Kukulska trafiła do szpitala. To kolejny raz, gdy ma problem ze zdrowiem
To nie był koniec "nowej działalności" Wojciecha Manna. Dziennikarz zaapelował do obserwatorów swojego profilu na Facebooku, oczywiście półżartem, żeby przyłączyli się do jego wysiłków w piętnowaniu dzieł, których lepiej nie poznawać, ale zawczasu skrytykować.
Chętnie natomiast zapoznam się z Państwa propozycjami dot. tego, czego nie powinienem poznać i na wszelki wypadek opluć — podsumował.
Zobacz także: Czy Mick Jagger zdecyduje się na pośmiertny biznes? Znamy odpowiedź!
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!