Wójcik i Ferdyn rozśmieszają Polaków. Zdradzają, czy to trudne zadanie [TYLKO U NAS]
Michał Wójcik i Krzysztof Ferdyn to panowie, których nie trzeba nikomu przedstawiać. Obaj od lat konsekwentnie starają się wnieść w życie Polaków odrobinę radości poprzez występy kabaretowe. Tym razem połączyli siły, by dać życie szczególnej inicjatywie. O co chodzi? Zdradzają w rozmowie z Odetą Moro!
Michał Wójcik to aktor Kabaretu Ani Mru Mru. Z kolei Krzysztof Ferdyn, z którym zresztą Wójcika łączą nie tylko więzy zawodowe, ale również przyjaźni, jest współtwórcą i autorem skeczy w tej uwielbianej przez Polaków grupie kabaretowej. A to tylko część długiej listy osiągnięć artystycznych, jakimi mogą pochwalić się obaj panowie. Niedługo będą mogli dopisać do niej kolejną pozycję i właśnie to było przyczynkiem do rozmowy Odety Moro z ostatnimi gośćmi.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl
Wójcik i Ferdyn: kobiety i mężczyzn bawią różne rzeczy
Michał Wójcik i Krzysztof Ferdyn zdradzili w wywiadzie dla Radia Złote Przeboje, że inne rzeczy bawią Polaków w zależności, w którym regionie mieszkają. To nie koniec ciekawostek na temat "narodowego" poczucia humoru, bo okazuje się, że inne dowcipy śmieszą mężczyzn, a inne — kobiety.
(...) Jeżdżąc po Polsce, wiem, że na przykład z różnych rzeczy inaczej się śmieją ludzie na Pomorzu, inaczej się śmieją i bawią na Śląsku z tego względu, że tradycje są innego rodzaju. Są tradycje biesiad piwnych i karczm piwnych, a na Pomorzu bardziej są to sytuacje wakacyjne i festiwalowe. Natomiast lubimy to, bawimy się. Skończyły się czasy, kiedy się siedzi w domu, przed telewizorem, ludzie zaczęli wychodzić "do ludzi", czyli restauracje, czy jakieś kafejki, czy obiady rodzinne niedzielne, więc to jakby ewoluuje cały czas do przodu — tłumaczył Michał Wójcik. To się w ogóle pozmieniało. Jak dzisiaj wychodzimy na scenę, to zupełnie inne żarty, widzę, trafiają w panie, które się śmieją, a zupełnie inne trafiają w panów. Więc jakby kompletnie to się zmienia. Mało tego, co jest o tyle dziwne w moim odczuciu, przy kilku występach zauważyłem, że na przykład panie coraz bardziej takie proste żarty śmieszą, takie, które kiedyś śmieszyły mężczyzn, a mężczyźni szukają czegoś bardziej wyszukanego, takich wiesz, podtekstów — wyjaśnił Krzysztof Ferdyn.
Zobacz także: Edyta Górniak zauroczyła się Brzozowskim? „Trudno się czasem nie zarumienić”
Koniecznie wysłuchaj całej rozmowy z Wójcikiem i Ferdynem!
Zobacz także: Anita Lipnicka wydała nowy album. Piosenkarka rozpoczyna trasę koncertową [DATY, BILETY]
Pretekstem do spotkania była premiera spektaklu "Daniec vs. Wójcik". Na czym polega ta inicjatywa, która nie mogłaby ujrzeć światła dziennego, gdyby m.in. właśnie Michał Wójcik i Krzysztof Ferdyn — nie licząc oczywiście Marcina Dańca! — nie zdecydowali się połączyć swoich sił?
Moim marzeniem zawsze było wystąpić na jednej scenie z Marcinem (Dańcem — przyp. red.), udawało nam się to w momentach, kiedy robiliśmy różnego rodzaju większe sytuacje, tak zwane estradowe trasy, kiedy było bardzo wielu, wielu innych wykonawców. Krzysztof jest pomysłodawcą, rzucił takie hasło najpierw Marcinowi, Marcin bardzo się zapalił do tego, ja również — zdradził Wójcik.Ja to traktuję przede wszystkim jako bardzo duże doświadczenie i mogę powiedzieć też, że po trochu to będzie "humor vs. humor", natomiast jedna rzecz, która nam się jakby spina i podoba, to jest to, że różnica, która niby jest niewielka, ale różnica w humorze, który ja reprezentuję i Marcin, połączy tych ludzi — dodał Ferdyn.
Zobacz także: Szkot usłyszał hit Budki Suflera i zaniemówił. Tak skwitował polskich fanów
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!