Z sieci zniknęły kultowe hity Łez. Konflikt zespołów narasta
Łzy to jeden z najpopularniejszych polskich zespołów. Odpowiadają za takie przeboje jak “Agnieszka” czy "Narcyz". Niestety, fani nie mogą posłuchać już piosenek w oryginalnej wersji. Wskutek konfliktu, który już od kilku lat narastał w zespołach zniknęły one z sieci. Łzy oskarżają Łzy, a na wszystkim tracą fani.
Łzy to polski zespół muzyczny grający muzykę z gatunku pop-rock. Założona w 1996 roku grupa szybko pięła się na szczyty list przebojów. W 2010 roku wśród muzyków nastąpił pierwszy rozłam. To wtedy z grupy odeszła Anna Wyszkoni, a na jej miejscu pojawiła się Sara Chmiel.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Przez kolejne lata mogliśmy obserwować rozwój kapeli z nową wokalistką. Niestety, niedługo później w Łzach doszło do kolejnego rozłamu. Współzałożyciel Adam Konkol uznał, że wymieni cały jego skład... To wtedy konflikt rozpoczął się na dobre.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…
Zobacz także: Tym „romansem” żył cały świat. To zaważyło na losach gwiazdy Abby
Na wieści o tym, że Konkol chce przeprowadzić generalny remont w zespole, dotychczasowi muzycy Łez nie kryli zdziwienia i oburzenia. Uznali, że skoro mężczyzna odszedł z grupy, nie przysługuje mu prawo do posługiwania się jej nazwą. 5 listopada 2021 roku oba składy wydały nowe piosenki. Zarówno jedni, jak i drudzy walczą dziś o prawa do wykorzystywania nazwy Łzy.
Łzy walczą z Łzami
W wyniku narastającego od 3 lat konfliktu, z sieci zniknęły wszystkie płyty kapeli nagrane z byłą wokalistką Anną Wyszkoni. Nie da się ukryć, że największe sukcesy Łzy odnosiły w latach dwutysięcznych, kiedy to w zespole była jeszcze obecna jego główna wokalistka. To wtedy “Agnieszka” królowała na listach przebojów, a grupa osiągnęła szczyt swojej popularności.
Zobacz także: Mick Jagger zaszalał. Syn zażenowany, wideo hitem sieci
Jakiś czas po tym, jak utwory zostały wycofane, Adam Konkol wydał oświadczenie. Poinformował on, że powodem takiego obrotu spraw była niemożność dojścia do porozumienia z “drugimi” Łzami.
Oświadczam, że w związku z odrzuceniem przez moich byłych kolegów, propozycji, by "rozdzielić" pomiędzy zwaśnione kanały na Spotify itd, wszystkich piosenek zespołu Łzy w sposób (moje kompozycje i teksty na moim kanale, ich kompozycje na ich kanale, uczciwie, jak jest naprawdę, a nie "jak jest w zaiksie"), moi prawnicy zostali zmuszeni do wystosowania pisma o tymczasowe wstrzymanie dystrybucji tych piosenek – napisał wokalista na profilu Łzy - Adam Konkol na Facebooku.
Artysta poinformował także, że usunięcie piosenek z serwisów internetowych nie jest trwałe. Dodał też, że jego propozycja nadal jest aktualna i liczy na rozmowy w sprawie Łez.
Zobacz także: Jan Górka ujawnia kulisy „The Voice”. „Pani Justyny trochę się boję” [WYWIAD]
Dwie strony medalu
W odpowiedzi na oświadczenie “te drugie” Łzy również zamieściły w sieci swój komunikat. Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, druga strona konfliktu ma zupełnie odmienne zdanie.
Wyjaśniamy, że katalogi utworów zespołu ŁZY zostały niemal całkowicie usunięte ze streamingu na wyraźne żądanie Adama Konkola, które skierował do dystrybutora, pozbawiając w ten sposób fanów możliwości słuchania oryginalnych wersji tych utworów. Brak jest tutaj jakiejkolwiek naszej winy. Wszystkie utwory zespołu były cały czas dostępne, aż do momentu podjęcia interwencji przez Adama Konkola – czytamy w oświadczeniu na profilu Łzy.
Zobacz także: Lady Gaga kończy dziś 38 lat. Niewiarygodne, że tak brzmi jej prawdziwe imię!
Nie wiemy, jak dalej potoczą się losy zespołów Łzy. Sytuacja jest rzeczywiście bardzo skomplikowana i zawiła. Oprócz artystów, na konflikcie tracą również pozbawieni możliwości słuchania piosenek fani. Gdzie dwóch się bije, tam tracą słuchacze.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!