Za to wierni wściekli się na The Beatles. 100 tys. dolarów na szali
The Beatles są legendami muzyki. To nie ulega wątpliwości. Nic dziwnego, że fani są chętni na kupno licznych przedmiotów związanych z ulubionym zespołem. Teraz na aukcję trafił kontrowersyjny autograf muzyków. Ile trzeba za niego zapłacić?
The Beatles powstali w 1960 roku. Od tamtej pory doczekali się milionów fanów na całym świecie. Ich albumy sprzedały się w ogromnej liczbie egzemplarzy. Natomiast twórczość zespołu na stałe wpisała się do kanonu muzyki rockowej. Nie dziwi, że przedmioty związane z grupą są niezwykle pożądane wśród ich miłośników. Teraz pojawiła się okazja, by wejść w posiadanie wyjątkowego autografu, który swego czasu wzbudził spore kontrowersje.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Miliony słuchaczy pokochały twórczość The Beatles
Jeśli mówi się o ikonie rocka, nie można nie wskazać The Beatles. Zespół nawet po latach pozostaje popularny. Ich muzyką wciąż zachwycają się miliony. Natomiast młodsze pokolenia odkrywają ich twórczość i stają się fanami. Nie każdy artysta może poszczycić się czymś podobnym. John Lennon, Paul McCartney, George Harrison i Ringo Starr stworzyli prawdziwą legendę.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo.
W 2023 roku fani muzyki otrzymali niezwykły prezent. Ukazał się ostatni utwór The Beatles. "Now And Then" spotkał się z niezwykle ciepłym przyjęciem i ekscytacją słuchaczy. Tak, jak można było się tego spodziewać. Wierni fani darzą zespół ogromną i bezgraniczną miłością. Na tyle silną, że są w stanie wydawać fortuny na artefakty związane z grupą.
Zobacz także: Michał Bajor uderza w Taylor Swift. Jest oburzony!
Co i rusz do sieci trafiają aukcje związane z The Beatles. Można na nich wylicytować lub kupić przedmioty ściśle powiązane z grupą. Perkusja, na której grał Ringo Starr, sprzedała się za 2,1 miliona dolarów. Natomiast pierwsze wydanie "Białego Albumu" kosztowało miłośnika zespołu 790 tysięcy dolarów. Na przestrzeni lat sprzedano mnóstwo innych pamiątek, jak chociażby ubrania czy biżuteria. Fani są w stanie kupić chyba wszystko.
Kontrowersyjny autograf trafił na aukcję
Na jednym z portali aukcyjnych pojawił się autograf The Beatles. Wszyscy muzycy podpisali się na kartce z logo American Airlines. Pozornie wydaje się nie być to niczym interesującym. Tak można pomyśleć na pierwszy rzut oka. Przedmiot ten jednak budził spore kontrowersje. Wszystko przez to, co napisali na nim artyści.
Zobacz także: To on grał Balcerka w serialu „Alternatywy 4”. O sławie Pyrkosza zdecydował przypadek!
Paul McCartney podpisał się jako "Ojciec James Paul McKenzie". Jest to odwołanie do piosenki The Beatles "Eleanor Rigby". Jeszcze ciekawsze jest to, jak podpisał się John Lennon. Na kartce widnieje "St. John Leper". To nawiązanie do wypowiedzi muzyka o tym, że "zespół jest popularniejszy od Jezusa".
Wypowiedź Lennona oburzyła wiele organizacji chrześcijańskich na całym świecie. Niektóre stacje radiowe zdecydowały się nawet zakazać grania muzyki The Beatles. Krytyka zmusiła zespół do przerwania trasy koncertowej. Kartka z podpisami trafiła w ręce Bess Coleman, która wówczas pracowała w EMI Records. Obecnie wyceniono ją na 100 tysięcy dolarów.
Zobacz także: Byli razem 17 lat. Teraz dostanie 54 tys. zł co miesiąc!
Zobacz także: Daria Zawiałow najadła się wstydu. To poszło na żywo!
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!