advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Zaskakujące drugie imię Krzysztofa Krawczyka. Co oznacza?

AS
2 min. czytania
31.07.2023 08:35
Zareaguj Reakcja

Mało kto wie, jakie drugie imię nosił Krzysztof Krawczyk - a było ono wyjątkowe. Jak brzmiało i co oznacza?

|
fot. Krzysztof Krawczyk, Januarybratek / Wikimedia CC / https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

Krzysztof Krawczyk miał wyjątkowe drugie imię - January. To imię pochodzenia łacińskiego, wywodzące się od imienia boga Janusa - jednego z najważniejszych bóstw czczonych w starożytnym Rzymie. Imię to oznacza też chłopca, który urodził się w styczniu.

Czytaj też: Zrzuciła wszystko. Gwiazda serialu „Ranczo” pokazała odważne zdjęcia

Portal miastodzieci.pl w ten sposób opisuje cechy przypisywane Januaremu:

"January jest męski, emituje od niego władza i autorytet, z pewną dawką magnetyzmu. Jest przede wszystkim praktyczny, twardo stąpa po ziemi. Posiada potężną energię, która umożliwia mu realizację marzeń i zamiarów. Spokojnie, lecz stanowczo idzie swoją drogą, podążając ku postępowi. Ma wrażliwą duszę, wbrew swojemu surowemu wyglądowi. Jest człowiekiem obowiązku, który uważa, że jest wart tyle, ile jego słowo. Bezpośredni, otwarty i uczciwy, ma tendencje do bycia nad wyraz skrupulatnym i rygorystycznym, co nie zawsze bywa łatwe dla otaczających go osób. Jest autorytarny, ma wysokie standardy wobec siebie i tego samego oczekuje od innych. Tolerancja nie jest jego mocną stroną, do tego łatwo się niecierpliwi i irytuje, na przykład gdy czuje, że trwoni czas bez wyraźnego powodu. Często odczuwa inspirację do pchania go w ambitne projekty, które prędko stają się jego pasją. Jednakże wadą tych wszystkich nacisków i ambicji, jest to, że January czasem reaguje eksplozjami gwałtowności i gniewu."

Czytaj też: „Klan” wprowadził Polskę do Unii Europejskiej? Tak twierdzi Piotr Cyrwus

Krzysztof Krawczyk: twórczość

Krzysztof Krawczyk był jednym z najbardziej znanych polskich muzyków. Pochodził z Katowic. Przez 10 lat był wokalistą zespołu Trubadurzy. Potem, w 1973 roku, rozpoczął karierę solową, zapoczątkowaną płytą "Byłaś mi nadzieją". Wylansował m.in. takie przeboje jak „Byle było tak”, „Parostatek”, „Rysunek na szkle”, „Pamiętam ciebie z tamtych lat”, „Jak minął dzień”, „To co dał nam świat” czy „Mój przyjacielu”. Zagrał liczne koncerty w Polsce, Europie i na świecie.

Czytaj też: Kora szukała ratunku za wszelką cenę. „Tam, gdzie logika nakazuje nie szukać”