advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Znany aktor miał dość? "Do dziś się ze mną nie rozliczył"

4 min. czytania
12.02.2024 08:54
Zareaguj Reakcja

Nie milkną echa niedawnego ślubu gwiazdora "Klanu". Jacek Borkowski poślubił swoją wybrankę i wydaje się być szczęśliwy. Niewielu wie, że w przeszłości toczył batalię z byłą żoną. Przez niemal dwie dekady musiał płacić jej alimenty!

|

Końcówka 2023 roku była wyjątkowo szczęśliwa dla artysty. Jacek Borkowski wziął bowiem wówczas czwarty ślub. Piękna Jolanta z Krakowa zawróciła aktorowi w głowie i dzięki niej ponownie wstąpiły w niego nowe siły. Po tragicznej śmierci trzeciej żony w 2016 roku, aktor znów uwierzył w miłość.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Szybko się zaręczyli. Jeszcze szybciej pobrali

Małżonka Jacka Borkowskiego, Magdalena Gotowiecka odeszła z powodu białaczki, mając zaledwie 42 lata.

Po śmierci Magdy straciłem grunt pod nogami, to mnie wiele kosztowało. Przy Joli pierwszy raz od prawie ośmiu lat poczułem spokój i poczucie bezpieczeństwa. Ja uwielbiam mieć obok siebie kobietę, bo to daje mi poczucie, że jestem mężczyzną, że mam kim się opiekować. Jestem po prostu tradycjonalistą - mówił Borkowski w rozmowie z "Faktem".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Michael Jackson zbija fortunę nawet po śmierci. Piosenki sprzedane za krocie

Aktor czuł się przez lata bardzo samotny. Wspominał o tym jeszcze w 2023 roku. Wkrótce jego los się odmienił.

Trudno jest znaleźć odpowiednią osobę. Chodzi o to, żeby znaleźć człowieka. Szczerze mówiąc, ja od 19 roku życia nigdy nie byłem sam. (...) Tak było, co będę tu dużo opowiadał, święty nie byłem! Nie miałem z tym nigdy problemów, dlaczego miałem sobie odmawiać? Niestety, po śmierci mojej żony siedem lat siedzę sam. Nie mogę tego przeskoczyć w żaden sposób - mówił w rozmowie z Moniką Jaruzelską.

Słowa aktora już niebawem okazały się prorocze i artysta wkrótce się zakochał. Poznał nową ukochaną po jednym ze swoich koncertów. Jak sam mówił, połączyła ich miłość od pierwszego wejrzenia. Oświadczył jej się już trzy miesiące później i wkrótce stanęli na ślubnym kobiercu.

Zobacz także: Jego piosenka podbija TikToka. Chce jechać na Eurowizję! „Taneczny hit”

Ukochana Borkowskiego wkrótce przeprowadziła się do Warszawy. Jolanta okazała się wyjątkowo zdolną stylistką i zrobiła rewolucję w szafie artysty. Aktor musiał dostosować się do nowo panujących zasad.

Zobacz także: Ten cover przyniósł sławę Natalie Imbruglii. „To jest mój kawałek!”

Zakochani spędzają ze sobą także każdą wolną chwilę. Cieszą się wspólnym szczęściem i celebrują swoją miłość. - Rozpieszczamy się nawzajem, doszliśmy do wniosku, że teraz jest czas by korzystać z tego co najprzyjemniejsze w życiu. Konsumujemy więc w pełni taką "nadcodzienność". Młodzi ludzie muszą się dorabiać, wychowywać dzieci, walczyć o byt. My już możemy sobie pozwolić na tę odrobinę luksusu i korzystania z tego, cośmy już zrobili, ze spokoju - powiedział Borkowski w rozmowie z "Faktem".

Zobacz także: Rock & Roll Hall of Fame 2024. Znamy listę nominowanych

Jacek Borkowski walczył z drugą żoną w sądzie. Alimenty nadwątliły jego siły

Druga żona aktora to Katarzyna Borkowska. Owocem ich relacji jest dorosła już córka Karolina, którą widzowie "Na dobre i na złe", mogą kojarzyć z kreacji Agnieszki, córki Bruna Walickiego. Z kolei małżeństwo z Magdaleną Gotowiecką zaowocowało synem Jackiem i córką Magdą.

Konflikt Jacka Borkowskiego z jego drugą żoną stał się niemalże medialny. Ich kłótnie przez długi czas wiodły prym na rozkładówkach gazet. Para wyrzucała sobie wzajemne krzywdy i walczyła o alimenty. Ostatecznie gwiazdor "Klanu" musiał je płacić byłej żonie przez wiele lat.

Przez pierwszych sześć lat była to kwota 5 tysięcy złotych miesięcznie. Po rozpadzie małżeństwa zmniejszono kwotę i zasądzono tysiąc złotych. Po niemal 16 latach, po konsultacji z prawnikiem, wystosował do sądu wniosek o zwolnienie z obowiązku alimentacyjnego. Sąd przychylił się do jego prośby wraz z początkiem 2019 roku.

Mnie te alimenty kosztowały 700-800 tys. zł. Ale nie żałuję niczego i gdyby cofnąć czas, zrobiłbym jeszcze raz tak samo - mówił Jacek Borkowski w wywiadzie dla "Rewii".

Zobacz także: Maciej Musiałowski zgłosił się na Eurowizję! „To mnie najbardziej paraliżuje”

Rozwód z mężem był wielkim ciosem dla Katarzyny Borkowskiej. Żaliła się, że były chwile, gdy ledwo wiązała koniec z końcem. Narzekała także na znaczne obniżenie stopy życia.

Pracuję, choć wcale nie tak ochoczo zatrudniają kobiety w moim wieku. Przelewał mi na konto na przykład raz co 3 miesiące po 100, 200 zł, tyle, żeby nie pójść do więzienia. Opowiada, że chciał mi kupić mieszkanie, a ja odmówiłam. Proponował mi lokum, a ja tułałam się po rodzinie albo mieszkam w wynajętej kawalerce? To niedorzeczne! - mówiła Katarzyna Borkowska w rozmowie z "Dobrym Tygodniem".

Zobacz także: Quiz. Kultowe filmy z PRL-u. Trzy hasła muszą wystarczyć!

Kiedy byli małżeństwem, kobieta zajęła się domem i wychowywaniem ich wspólnej córki, Karoliny. Zrezygnowała wówczas z pracy zarobkowej i zdecydowała się sprzedać swoją kawalerkę, by przekazać swoją cegiełkę na budowę ich domu. Bardzo bolesny był dla niej fakt, że musiała go opuścić.

Sprzedał nasz dobytek, stare samochody, które były wspólne. Do dziś się ze mną nie rozliczył. Wymawia się pracą, opieką nad dziećmi. Opowiada, że od ust sobie odejmował, by mi płacić. Tylko że on mieszka w domu z ogrodem, a ja nie mam swego kąta - mówiła w 2019 roku Katarzyna.

Zobacz także: Quiz. Najpiękniejsze kobiety PRL-u. Uwaga, 12/12 zdobędzie tylko mistrz!

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!