66-letnia ikona odtworzyła kultową scenę. Kiedyś spoliczkowała przez nią reżysera
66-letnia Sharon Stone zaskoczyła. Ostatnio postanowiła odtworzyć słynną scenę przesłuchania z filmu "Nagi instynkt". Zapozowała w odważnym stroju!
Wśród najbardziej kultowych aktorek Hollywood bez wątpienia jest Sharon Stone. Pierwszy raz przed kamerą stanęła blisko 45 lat temu. Od tego czasu zagrała w dziesiątkach filmów, z których wiele stało się klasykami.
Rozwiąż quiz o hollywoodzkich produkcjach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Ta scena z Sharon Stone przeszła do kanonu kina
Przełomowym filmem był dla Sharon Stone thriller Paula Verhoevena pt. "Nagi instynkt" z 1992 r. Wcieliła się tam w femme fatale Catherine Tramell. Ta rola zapewniła jej m.in. nominację do Złotego Globu, ale nie tylko to...
Aktorka urosła do miana światowej gwiazdy, a zarazem seksbomby. Duża w tym zasługa sceny przesłuchania. Bohaterka grana przez Stone siedziała na krześle, paliła papierosa, a potem zaczęła zakładać nogę na nogę. Zrobiła to w taki sposób, by speszyć policjantów, którzy ujrzeli wtedy jej miejsca intymne.
Zobacz także: Roxie Węgiel przeszła piorunującą metamorfozę. „Myślałam, że to Doda”
Ta prowokacyjna poza i scena szybko odbiły się szerokim echem i – pomimo dużych kontrowersji – zapisały się w kanonie kina. Stone w książce "The Beauty of Living Twice" wspominała, że została "podstępem" zmuszona do obnażenia się przed kamerami. Podczas przedpremierowego pokazu, kiedy zorientowała się, że wbrew zapewnieniom reżysera, widzowie ujrzeli jej ciało, wściekła spoliczkowała Verhoevena.
Ten twierdził z kolei, że rzeczona scena wcale nie była dla niej zaskoczeniem. Sama Stone po latach przyznała, że obecnie nie żałuje nakręcenia "Nagiego instynktu". Co więcej, ostatnio odwzorowała wyżej wspomnianą scenę.
Gwiazda odtworzyła słynną scenę z "Nagiego instynktu"
Od premiery "Nagiego instynktu" minęły 32 lata. Przez ten czas wiele się w życiu gwiazdy zmieniło. Miała na koncie liczne sukcesy, ale i poważne problemy zdrowotne. W 2001 r. przeszła rozległy udar.
W niedawnym wywiadzie dla "The Hollywood Reporter" wyznała, że "krwawiła do mózgu przez dziewięć dni" i "wiele osób myślało, że umrze". Dodała, że "zmieniło się wszystko". – Mój węch, mój wzrok, mój dotyk. Nie mogłam czytać przez kilka lat – wymieniała.
Przyznała, że dojście do zdrowia zajęło jej łącznie siedem lat. Na szczęście teraz gwiazda ma się dobrze. W tym roku skończyła 66 lat i jest w świetnej formie. Udowodniła to ostatnio podczas sesji zdjęciowej. Na jej potrzeby odtworzyła nawet słynną pozę ze sceny przesłuchania w "Nagim Instynkcie". Co więcej, była ubrana jedynie w koronkową bieliznę.
Jak zawsze, pojawiło się kilku przeciwników, którzy pisali: "nie bądź jak Madonna"; "Nie musisz tego robić. Nie daj się 'poniżać'. Działaj, ale w lepszym kostiumie" czy "autokarykatura". Na szczęście w zdecydowanie przeważały pozytywne komentarze.
"To właśnie chcemy widzieć: więcej kobiet w pewnym wieku odważnych i śmiałych"; "Więcej niż wspaniała, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz"; "Przepraszam za ten późny komentarz, ale telefon przeszedł w tryb samoobrony z powodu przegrzania"; "Ładniejsza i bardziej seksowna niż jakakolwiek dwudziestolatka", "Wyglądasz niesamowicie" – wskazywali zachwyceni fani.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!