Odszedł legendarny amerykański reżyser. Dał nam "Alfa" i inne hity lat 80.
Howard Storm nie żyje. Do sieci trafiła smutna informacji o śmierci jednego z najsłynniejszych reżyserów. Artysta odpowiadał za takie produkcje jak "Alf", "Pełna chata", "Morka i Mindy" czy "Wszyscy kochają Raymonda".
- Howard Storm nie żyje.
- Słynny reżyser odszedł w wieku 94 lat.
- To on stworzył kultowe amerykańskie sitcomy.
Amerykański reżyser telewizyjny i aktor Howard Storm zmarł 26 maja 2026 roku. Jak donosi amerykański magazyn "Variety", artysta odszedł w wieku 94 lat z przyczyn naturalnych w swoim domu w Beverly Hills. Informację o jego śmierci potwierdził syn Anthony Storm.
Howard Storm nie żyje. Słynny reżyser odszedł w wieku 94 lat
Howard Storm był legendarną postacią amerykańskiej telewizji. Urodził się 11 grudnia 1931 roku i od najmłodszych lat wiedział, że chciałby się zająć show-biznesem. Nim jednak za sprawą swoich produkcji podbił serca widzów, karierę rozpoczynał jako komik oraz standuper. Przez jakiś czas sam okazjonalnie pojawiał się także na ekranie.
Już w wieku dwóch lat wiedziałem, że chcę pracować w show-biznesie. [...] Moi koledzy chcieli zostać policjantami, strażakami, gangsterami i wszystkim im się to udało - mówił jednym z udzielonych przed laty wywiadów.
W swojej wieloletniej karierze wyreżyserował odcinki najpopularniejszych amerykańskich sitcomów, takich jak "Pełna chata", "Taxi", "Wszyscy kochają Raymonda" czy "Kenan & Kel". Storm był jednym z głównych reżyserów, stojących za kamerą i prowadzących obsadę i ekipę przez zwariowaną komedię o przybyszu z planety Melmac pt. "Alf". Zasłynął jednak przede wszystkim wyreżyserowaniem aż 59 odcinków kultowego serialu "Mork & Mindy" z Robinem Williamsem w roli głównej.
Źródło: ZlotePrzeboje.pl, swiatseriali.interia.pl