10-latek oszukał jurorów "Mam talent"! "4 razy tak", ale widzowie wykryli ten szczegół
W amerykańskiej edycji “Mam Talent” co odcinek pojawiają się osoby, które swoim talentem zachwycają widownię. Nie inaczej było w ostatnim odcinku. Młodemu chłopcu udało się oszukać jurorów, ale nie wszystkich oglądających.
Trwają przesłuchania do talentshow “America’s Got Talent”. Uczestnicy prezentują przed jury i publicznością swoje umiejętności. Na scenie pojawiają się osoby tańczące, śpiewające, wykonujące akrobacje czy wiele, wiele więcej. Często zgłaszają się również iluzjoniści. Ostatnio w programie pojawił się chłopiec, który pochwalił się właśnie takim talentem. Swoimi umiejętnościami i sprytem oszukał jurorów i całą publiczność.
Zobacz także: Mirosław Baka pod pantoflem żony. „Jest stanowcza”
Młody czarodziej w “Mam Talent”
10-letni chłopiec przedstawił się jako Ryland i zaczął od standardowej pogadanki z jurorami. Powiedział, że jest magikiem i to już od... drugiego roku życia! Zaszokował tym wszystkich zgromadzonych. Jurorzy następnie zapytali go, na co przeznaczyłby okrągły milion dolarów, jeśli udałoby mu się wygrać program. Chłopiec z rozbrajającą szczerością odpowiedział, że podzieliłby się z mamą, siostrą i tatą, zaś resztę wydałby na klocki LEGO. Rozbawiło to całą publiczność, która nagrodziła go gromkimi brawami.
Następnie chłopiec rozdał jurorom koperty, w których coś ukrył. W kolejnym kroku poprosił ich o wybór kart, na których napisane były liczby - i wybranie kolejności, w jakich je ułożyć. Po przekręceniu kart, oczom wszystkich ukazały się obrazki. Okazało się, że każda z ilustracji zawiera jedną literę. Ułożyły się one w napis “SCAM”, co z angielskiego tłumaczymy jako “OSZUSTWO”. Finał sztuczki okazał się niesamowity i wprawił w osłupienie publiczność, a przede wszystkim jurorów.
Zobacz także: Skąpo ubrana Roxie celebruje lato. W komentarzach nie mogą się powstrzymać
Widzowie odkryli tajemnicę
Chłopiec wykazał się sprytem i udało mu się oszukać jurorów. Jednak jak w przypadku każdego iluzjonisty, tak i tu mieliśmy do czynienia ze zręcznie wykonaną sztuczką. Szczegółów dopatrzył się jeden z widzów. Podzielił się on tajemnicą tej iluzji w jednym z komentarzy pod nagraniem z występu Rylanda.
Dobra, prosta sztuczka. Litery leżały już na stojaku, tyłem do publiczności. Karty z losowymi numerami znajdowały się przed nimi, wtedy chłopiec podniósł obie karty razem i przekręcił je, żeby pokazać wcześniej umieszczone litery, pasujące do tych, które dał jurorom – napisał jeden z widzów w komentarzu.
Jak więc widać, nawet wprawnego magika da się przejrzeć, jeśli ma się dobrą uwagę i bystry wzrok. Ostatecznie jednak występ podobał się widzom oraz jurorom. Chłopiec usłyszał cztery “tak” i przeszedł do kolejnego etapu amerykańskiego "Mam Talent". Na pewno wiele osób nie może się doczekać, co wymyśli następnym razem.
Zobacz także: Open’er Festival. Amerykańska gwiazda nauczyła się słowa po polsku. Wulgaryzmy na scenie