Włącz radio

Bohaterka Powstania Warszawskiego zraniła się na wizji. Potrzebna była pomoc

MS
2 min. czytania
02.08.2023 10:36
Zareaguj Reakcja

Podczas programu “Pytanie na śniadanie” potrzebna była pomoc. Danuta Dworakowska, sanitariuszka Powstania Warszawskiego, zraniła się w dłoń. Prowadzący musieli natychmiast interweniować.

|
fot. Sanitariuszka potrzebowała pomocy, kadr z programu TVP 'Pytanie na śniadanie'

Podczas jednego z ostatnich odcinków “Pytania na śniadanie” prowadzący mieli specjalną gościnię. Z okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, w studiu gościła Danuta Dworakowska. Była sanitariuszką podczas historycznych wydarzeń z 1944 roku. Towarzyszył jej aktor Michał Czernecki.

Zobacz także: Fortepian Lennona trafi na akcję. Cena wywoławcza zwala z nóg

Rozmowa dotyczyła wspomnień związanych z Warszawą oraz Powstaniem Warszawskim. Niestety na sam koniec kobieta zraniła się w dłoń. Potrzebna była natychmiastowa interwencja.

Poruszająca rozmowa o Powstaniu

Danuta Dworakowska brała udział w Powstaniu Warszawskim w wieku szesnastu lat. Była sanitariuszką należącą do drugiej kompanii “Szturmowa”, batalionu “Gozdawa”. Działała pod pseudonimem “Lena”. Za swoje bohaterskie zasługi została odznaczona Krzyżem Armii Krajowej.

 

W “Pytaniu na śniadanie” mówiła o swoich wspomnieniach i odczuciach związanych z Powstaniem Warszawskim oraz Warszawą. Nie ukrywała, że jako szesnastoletnia dziewczyna początkowo była podekscytowana nagłym znalezieniem się w wojsku. Nie odczuwała lęku, a jedynie ciekawość.

 

Niestety, wszystko bardzo szybko zamieniło się w prawdziwy koszmar. Przyznała również, że nie czuła nienawiści w stosunku do Niemców. Odczuwała bardziej pretensje, że naród, który posiada bogate zaplecze kulturowe, na które pracowały całe pokolenia, robi tak potworne rzeczy.

Zobacz także: To nie żart! Taylor Swift dała pracownikom 55 milionów dolarów

Sanitariuszka potrzebowała pomocy

Rozmowa była niezwykle wzruszająca. Prowadzący progra, Ida Nowakowska oraz Tomasz Wolny, nie kryli poruszenia. Danuta Dworakowska opowiedziała wiele interesujących rzeczy, lecz jednocześnie bardzo bolesnych i przerażających. Przyznała, że ma nadzieję, że kolejne pokolenia nie będą musiały brać udziału w czymś podobnym. Koszmar wojny i Powstania Warszawskiego to coś, co zostaje w pamięci na całe życie i odciska bolesne piętno.

 

Na zakończenie wręczyli Dworakowskiej bukiet róż. Miały one jednak kolce i zraniły w palec sanitariuszkę: - Auć! Kłuje! - powiedziała nagle. Choć prowadzący próbowali opanować sytuację i obrócić ją w coś zwyczajnego, po chwili kobieta poinformowała, że potrzebuje pomocy. Wyciągnęła chusteczkę i przyłożyła do zranionego miejsca - Potrzebuję sanitariuszki - oznajmiła.

 

Tomasz Wolny przejął bukiet od kobiety, by nic więcej się nie stało, po czym poprosił o wezwanie sanitariuszy na plan. Na szczęście rana nie była poważna i wszystko skończyło się dobrze.

Zobacz także: Mandaryna znów śpiewa! Tego nagrania nie można przegapić