Bregović nie został wpuszczony do Mołdawii. "To rozczarowujące"
Znany kompozytor Goran Bregović wbrew swoim planom nie mógł zagrać na niedawnym festiwalu Gustar nieopodal Kiszyniowa. Wszystko dlatego, że nie pozwolono mu wjechać do Mołdawii. Ta decyzja wyraźnie zirytowała władze Serbii.
Goran Bregović jest w Polsce doskonale znany. Urodzony w Bośni serbsko-chorwacki kompozytor od lat 70. tworzy muzykę z pogranicza rocka i folku. Do 1989 r. występował w grupie Bijelo dugme. Był też odpowiedzialny za ścieżkę dźwiękową do wielu filmów, w tym obrazów Emira Kusturicy. W naszym kraju zrobiło się o nim głośno na przełomie wieków, kiedy współpracował z Kayah i Krzysztofem Krawczykiem.
Mimo 73-lat na karku muzyk wciąż intensywnie pracuje i występuje przed fanami. Na jego trasie pojawiła się między innymi Mołdawia. Jednak do jego zaplanowanego koncertu w tym kraju nie doszło.
Zobacz także: Słynny utwór Queen usunięty ze składanki „Greatest Hits”. Powód może zaskoczyć
Władze w Kiszyniowie nie chcą Bregovicia. Artysty nie wpuszczono do Mołdawii
W niedzielę 20 sierpnia między miejscowościami Butuceni i Trebujeni, 30 km od Kiszyniowa, miał miejsce muzyczny festiwal Gustar. Organizatorzy chcieli, by Bregović tam zagrał, dlatego zaprosili go wcześniej na imprezę. Jednak innego zdania były mołdawskie władze i urzędnicy.
Okazało się bowiem, że artysta w ostatniej chwili został odprawiony z kwitkiem na międzynarodowym lotnisku w stolicy Mołdawii. Na profilu Gustar Festival udostępniono oświadczenie Bregovicia. Kompozytor przyznał, że nie wpuszczono go do kraju. Nie krył rozczarowania taką decyzją.
Drodzy mołdawscy przyjaciele! Bardzo przepraszam, że nie mogłem wystąpić na festiwalu. Byliśmy bardzo rozczarowani, gdy nie wpuszczono nas do Mołdawii (…). Bardzo kocham wasz kraj i to dla mnie przyjemność odpowiadać na możliwość wystąpienia w Mołdawii, szczególnie na tak kolorowym i wyjątkowym festiwalu jak Gustar. Bardzo przepraszam, że tym razem pozbawiono mnie radości i przyjemności pojawienia się przed Wami. Ale zapewniam, że razem z moim zespołem postaramy się, aby następnym razem moje show w Mołdawii nie napotkały żadnych przeszkód – podkreślił.
Zobacz także: Rihanna po raz drugi została mamą. Trzymała to w tajemnicy
Kontrowersje wokół Bregovicia. Chodzi o jego postawę wobec agresywnych działań Rosji
Jak podkreślił w swoim oświadczeniu Bregović, urzędnicy odmówili mu wjazdu do Mołdawii "bez oficjalnego wyjaśnienia". Dodał przy tym, że choć "często jeździ ze swoimi muzykami po całej Europie, to nigdy wcześniej nie napotkał na podobny problem".
Z informacji serbskiej agencji Tanjug wynika, że rząd Serbii jest oburzony takim potraktowaniem Bregovicia. Tamtejszy minister spraw zagranicznych Ivica Daczić uważa, że "taka decyzja stoi w sprzeczności z tradycyjnie dobrymi stosunkami między Serbią i Mołdawią". Dlatego oczekuje wyjaśnień od władz w Kiszyniowie.
Zobacz także: Wulgarne hasło na festiwalu TVN. Muniek Staszczyk nagle zrzucił kurtkę
Tymczasem media i internauci zaczęli snuć domysły na temat możliwych przyczyn decyzji o niewpuszczeniu Bregovicia do Mołdawii. Wiele osób upatruje jej w niejasnej postawie artysty wobec agresji Rosji na Ukrainę,
Jak wiadomo teraz trwa tam wojna, ale Bregović unikał krytykowania działań Moskwy. Przypomniano też sytuację z 2015 r. Wówczas już od roku Krym był zaanektowany przez wojska Władimira Putina. Pomimo tego kompozytor wystąpił na okupowanym terenie na koncercie w Sewastopolu. Taki ruch wywołał powszechny niesmak. Z tego powodu odwoływano występy muzyka w Ukrainie i Polsce.