advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Bruce Dickinson o używaniu playbacku. "W Iron Maiden jest prawdziwość"

WW
2 min. czytania
17.10.2023 15:27
Zareaguj Reakcja

Bruce Dickinson nie należy do zwolenników używania nie tylko playbacku, ale nawet taśm z wokalami wspierającymi. Wokalista Iron Maiden zażartował z artystów, którzy na koncertach korzystają z podobnych zabiegów. Nie za ostro?

|
fot. wikimedia.org/adels/Creative Commons Attribution 2.0

Bruce Dickinson to prawdziwy wyjadacz sceny heavymetalowej. 65-letni brytyjski wokalista działa na niej od drugiej połowy lat 70. Najpierw przewodził grupie Samson jako Bruce Bruce. W 1981 r., już pod swoim nazwiskiem, został frontmanem Iron Maiden.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

To właśnie z tą legendarną kapelą dorobił się miana jednej z ikon ciężkiej muzyki. Działał z zespołem do 1993 r. Potem wrócił do niego w 1999 r. i śpiewa w nim do dziś. Razem z Iron Maiden Dickinson nagrał łącznie 13 płyt studyjnych. Kolejne sześć dołożył solowo.

Zobacz także: Cztery piękne słowa. Kazik Staszewski przemówił po hospitalizacji

Lider Iron Maiden cenionym wokalistą

Bruce Dickinson zasłynął wraz z Iron Maiden m.in. dzięki charakterystycznemu mocnemu i żywiołowemu wokalowi niemal rodem z opery. Talent piosenkarza był wielokrotnie doceniany zarówno przez fanów, jak i krytyków muzycznych oraz osoby z branży.

W 2006 r. Anglik znalazł się na 7. miejscu listy "100 najlepszych wokalistów wszech czasów" według "Hit Parader". W 2009 r. zaś był na 2. miejscu listy "50 najlepszych heavymetalowych frontmanów wszech czasów" wg Roadrunner Records.

Zobacz także: Doda już zdecydowała! Do tego nie zamierza wracać

Bruce Dickinson vs playback

Jak podkreśla Bruce Dickinson, on sam nigdy nie sięga po playback, taśmy z wokalem wspierającym, click tracki ani wszelkie inne efekty czy zabiegi, które mają poprawić brzmienie zespołu na koncertach i/lub sprawić by brzmiał identycznie jak na płytach.

W rozmowie z australijskim radiem Triple M wokalista Iron Maiden zastrzegał, że stawia w pełni – tak jak cały zespół – na naturalność i surowość. Tłumaczył, że dzięki temu utwory na żywo za każdym razem brzmią nieco inaczej, a więc wyjątkowo.

Wciąż gramy w oryginalnej tonacji, nie obniżamy jej ani nic nie przestrajamy. Zawsze wszystko gramy szybko z powodu naszego scenicznego podekscytowania. Nigdy nie korzystaliśmy też z click tracków i tym podobnych pomocy – oznajmił.

Zobacz także: Co się dzieje z żoną Wiśniewskiego? To zdjęcie wzbudziło niepokój fanów

Wokalista przyznał, że wprawia go w śmiech posiłkowanie się podobnymi metodami.

Oglądam liczne zespoły na żywo i coraz częściej sobie myślę: "Hej, chwileczkę! Przecież śpiewacie bez poruszania ustami" – zaśmiał się.

Artysta dodał, że Iron Maiden jest "oldschoolowe", bo nie używa nawet taśm z wokalem wspierającym.

Lecą te wokale w lewo, prawo i na środek. Jest tego bardzo dużo. Ale my z tego nie korzystamy. U nas wszystko jest analogowe i prawdziwe. Ale nasza oldschoolowość się opłaca, bo publiczność wie, że taka autentyczność jest coraz rzadszym zjawiskiem – spuentował.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!