Włącz radio

Co za wpadka w "Milionerach"! Wyłożył się na prostym pytaniu

MS
2 min. czytania
28.06.2023 10:09
Zareaguj Reakcja

Telewizja emitowała ostatnio 625. odcinek "Milionerów". Jeden z uczestników już na samym początku musiał skorzystać z koła ratunkowego. Później jednak wcale nie było lepiej. Pokonało go banalne pytanie.

|
fot. Hubert Urbański w 'Milionerach', źródło: Piotr Molecki/East News

“Milionerzy” zadebiutowali w Polsce w 1999 roku. Od tamtej pory wyemitowano w przerwach aż 23 serie. W polskiej historii programu tylko pięciokrotnie udało się uczestnikom zdobyć główną nagrodę. Od samego początku prowadzącym jest Hubert Urbański. W ostatnich tygodniach widzowie znów mogą oglądać teleturniej na antenie TVN.

 

Obecnie telewizja emituje powtórki 11. sezonu programu. 27 czerwca widzowie mogli obejrzeć zmagania pana Sławomira z Gdańska, zawodowo marketingowca. Już na samym początku był on niezwykle pewien swojej wiedzy i sprzyjającego szczęścia. Los chciał jednak inaczej i już przy pytaniu za 1000 złotych musiał skorzystać z koła ratunkowego. Niestety, przy kolejnym pytaniu był zbyt pewny siebie i za bardzo zaufał swojej wiedzy. Jak się okazało, niedostatecznej.

Zobacz także: Dorota Wellman była na „randce” z amerykańskim aktorem. Naprawdę o to zapytał!

Proste pytanie jednak problematyczne

Po sprawiającym lekkie problemy pytaniu za 1000 złotych, prowadzący przedstawił uczestnikowi kolejne pytanie. Brzmiało ono następująco:

 

Na znaku drogowym, informującym o zbliżającej się restauracji, widzimy: A. Budynek z napisem B. Nakryty stół C. Łyżkę skrzyżowaną z widelcem D. Widelec skrzyżowany z nożem

 

Uczestnik był niezwykle pewny siebie i nie zastanawiał się zbyt długo nad pytaniem. Bez chwili najmniejszego zawahania zaznaczył odpowiedź D: widelec skrzyżowany z nożem. Następnie prowadzący standardowo dopytywał się, czy grający na pewno chce zaznaczyć właśnie tę odpowiedź. Pan Sławomir nie chciał zwlekać i definitywnie potwierdził swój wybór. Czy miał rację?

Zobacz także: Łukasz Nowicki odchodzi z „Pytania na śniadanie”. Niewiarygodne, co wyjawił

Wpadka na prostym pytaniu

Okazało się, że uczestnika opuściło szczęście, którym tak chwalił się na początku. Hubert Urbański przekazał mu smutną wiadomość. Na znaku, o którym była mowa w pytaniu nie znajduje się widelec skrzyżowany z nożem, tylko łyżka skrzyżowana z widelcem. Uczestnik ewidentnie nie mógł uwierzyć w to, że popełnił taki błąd. Mógł mieć do siebie pretensje, tym bardziej, że miał do wykorzystania jeszcze dwa koła ratunkowe. Niestety, występ w programie zakończył się w zasadzie na samym początku zabawy. Marketingowiec z Gdańska opuścił studio programu ze zdobyczą wynoszącą 1000 złotych.

Zobacz także: Elżbieta Dmoch z 2 plus 1 ma wiadomość dla fanów. Co z jej zdrowiem?

?

Na całym świecie istnieją różne wariacje, jeśli chodzi o główną nagrodę. W niektórych edycjach programu można wygrać mniej niż milion, a w niektórych więcej. W głównej mierze zależy to od waluty danego kraju. Telewizja TVN zapowiedziała w 2023 roku, że wyemituje specjalne odcinki teleturnieju, gdzie do zdobycia będą 2 miliony złotych. Na razie nie wiadomo jednak, kiedy nastąpi emisja tych odcinków.

Zobacz także: Kamienica z „Miodowych lat” naprawdę istnieje! Tak dziś wygląda kultowe miejsce