Daria Ładocha wcale tego nie ukrywa. "W dwa miesiące jest +8 kg" [TYLKO U NAS]
Daria Ładocha, znana polska kucharka i autorka książek kulinarnych, była gościnią Odety Moro w Radiu Złote Przeboje. W audycji "Sobota z Odetą" opowiadała, skąd wzięła się jej fascynacja Tajlandią i czym kończy się każdy jej wyjazd.
Daria Ładocha to polska kucharka, dziennikarka i autorka książek kulinarnych, która zdobyła popularność dzięki swojej pasji do zdrowego stylu życia. Przyciąga widzów swoim energicznym podejściem do kuchni i umiejętnością tworzenia prostych, ale zarazem kreatywnych dań. Jest znana ze swojej fascynacji Tajlandią, która stała się jednym z głównych źródeł jej kulinarnej inspiracji.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Jej miłość do tajskiej kuchni zrodziła się podczas licznych podróży do tego kraju. Miała tam okazję poznawać autentyczne smaki i techniki kulinarne bezpośrednio od lokalnych mistrzów. Tajlandzka kuchnia urzekła ją swoim bogactwem smaków, aromatów i kolorów, a także zdrowym podejściem do gotowania, które harmonijnie łączy świeże składniki, zioła i przyprawy. Daria Ładocha często podkreśla, że tajska kuchnia jest nie tylko pyszna, ale również korzystna dla zdrowia. To doskonale wpisuje się w jej filozofię kulinarną.
Daria Ładocha podróżuje, żeby jeść
Ładocha jest również autorką kilku książek kulinarnych, które zdobyły uznanie zarówno krytyków, jak i czytelników. Dzieli się w nich przepisami inspirowanymi tajską kuchnią, pokazując, jak łatwo można przygotować orientalne dania w domowych warunkach. O swojej ostatniej publikacji, "Thaibook. 107 prostych tajskich przepisów", a także o fascynacji Tajlandią, mówiła na antenie Radia Złote Przeboje w audycji "Sobota z Odetą".
Bangkok to jest takie miejsce, że albo się je kocha, albo nienawidzi. Dla jednych śmierdzi kanalizacją, dla mnie pachnie jaśminem. Dla innych jest zatłoczone, dla mnie jest tam mnóstwo kolorowych, fajnych ludzi z całego świata. Jest ogromny, trzeba to przyznać. Natomiast jest to jedyne takie miejsce na świecie, że zjadasz coś i myślisz sobie "traw się, traw się, traw, żebym mogła zjeść coś następnego" - wyznała Daria Ładocha.
Zobacz także: Ewelina Flinta nie chce grać tego hitu. „Nigdy nie pasował”
Przyznała także, że każda jej wyprawa do Tajlandii kończy się nadprogramowymi kilogramami.
Jak jadę do Tajlandii na dwa miesiące, to jest plus 8 kilogramów, jak na miesiąc, to jakieś plus 5 kg. Cały czas jem, tylko czekam, aż mi się strawi, żebym mogła zjeść coś następnego. Ale też jest tak, że jak gotuję tutaj, na warsztatach czy gdy prowadzę szkolenia, uczę kucharzy, no to nie jest już dla mnie egzotyka. Dla mnie jedzenie tam łączy się z ludźmi, z zapachami, no i z widokami, więc inaczej się je tajskie jedzenie w Tajlandii, a inaczej je się tajskie jedzenie w Polsce — zaznaczyła Daria Ładocha w rozmowie z Odetą Moro.
Daria Ładocha wspominała także, czym różnią się poszczególne regiony Tajlandii, czego szukać na północy i w której części kraju najczęściej je się węże i owady.
Posłuchaj całej rozmowy z Darią Ładochą w podcaście „Sobota z Odetą”:
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!