Włącz radio

Hit lat 90. emanował smutkiem. "Mrożący krew w żyłach"

2 min. czytania
30.10.2024 14:00
Zareaguj Reakcja

"Nie mam nikogo, komu mógłbym się wypłakać. Nie mam niczego, co mógłbym nazwać domem" - śpiewał Lanye Staley w "Nutshell". Magazyn "The Rolling Stone" umieścił balladę na 9. miejscu w rankingu "najsmutniejszych utworów w historii".

"Nutshell" Unplugged In New York
fot. Youtube/"Nutshell" Unplugged In New York

Layne Staley był jednym z najbardziej wpływowych rockowych wokalistów swojego pokolenia. Frontman zespołów takich jak Mad Season czy Alice in Chains od dziecka chciał zostać muzykiem. Już jako 9-latek wiedział, że w przyszłości będzie piosenkarzem. Uchodził za dziwaka, samotnika i outsidera. Nie był zbyt lubiany w szkole. Muzyka stała się jego ucieczką od rzeczywistości. Tak jak narkotyki, które zaczął brać w bardzo młodym wieku. Uzależnienie i poczucie osamotnienia zainspirowały go do napisania "Nutshell".

Rozwiąż quiz o słynnych polskich gwiazdach estrady. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Majka Jeżowska czy Urszula? 18/20 tylko dla eksperta

1/20 Która z piosenkarek współpracowała na początku kariery z Ryszardem Kniatem?

"Nie mam nikogo, komu mógłbym się wypłakać"

"Nutshell" to czterominutowa ballada rockowa w wykonaniu Jerryego Cantrella, Mikea Ineza i Seana Kinneya. Słowa napisał Layne Staley. Utwór został zamieszczony na minialbumie "Jar Of Files". Podczas nagrywania płyty Stanley przechodził trudne chwile. Dopiero co wrócił z ośrodka odwykowego, na który udał się razem ze swoją ówczesną narzeczoną, Demri Parrot. 

Ich związek nie przetrwał próby czasu. Powodem rozstania było uzależnienie oraz rock’n’rollowy tryb życia, który wyniszczał zarówno Stanleya, jak i Parrot. Wokalista czuł się samotny, opuszczony i zrezygnowany. Swoje emocje przelał na papier. W ten sposób powstało "Nutshell". 

Alice In Chains w zupełnie nowym wydaniu

Podmiot liryczny zwraca uwagę na to, że wszystko, co słyszy, może okazać się kłamstwem. Nie ma nikogo, komu mógłby się wypłakać. Nie ma miejsca, które mógłby nazwać domem. Jest w tym całkiem sam. "Jeśli nie mogę być sobą, wolę być martwy" - kończy.

Redakcja poleca:Cugowski wspomniał Andrzejczaka. "Kruche jest ludzkie życie"

Cechą charakterystyczną utworu jest nie tylko łagodny głos Stanleya, ale też melancholijne brzmienie instrumentów akustycznych. Była to całkowita nowość w repertuarze Alice In Chains, jednak spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem przez krytyków i fanów zespołu. 

Ric Albano z "Classic Rock" twierdził, że "chrupiące outro gitarowe Cantrella jest prawdziwą nagrodą w tym smutnym utworze". Zdaniem Diany Darzin z "Kerrang!" utwór "cechuje się nieposkromionym, rytmicznym i marzycielskim klimatem, o odcieniach Pink Floyd, wystawiającym się w osiągnięcie apogeum smugi dźwięku". 

W 2013 roku utwór "Nutshell" został umieszczony na 9. miejscu rankingu "najsmutniejszych piosenek w historii" według magazynu "The Rolling Stone". Recenzent Andy Greene podkreślił, że ballada jest"„wspaniałym hołdem dla ducha i determinacji Staleya", a wers "I’d feel better dead" określił jako "mrożący krew w żyłach". 

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!