Włącz radio

Hit lat 90. to jej osobista spowiedź. Gra ją na każdym koncercie

2 min. czytania
05.11.2024 21:27
Zareaguj Reakcja

Jedną z piosenek, bez jakiej nie mogą obyć się koncerty Edyty Bartosiewicz jest utwór "Skłamałam". Ta ballada skradła serca Polaków w latach 90. i do dziś pozostaje jedną z najważniejszych w karierze artystki.  

Edyta Bartosiewicz i hit lat 90
fot. Edyta Bartosiewicz - Sklamalam/YouTube

Swoją muzyczną karierę Edyta Bartosiewicz rozpoczęła w połowie lat 80. Początkowo grała amatorsko, a następnie przez jakiś czas była członkinią grupy Staff, z którą zaliczyła swój debiut fonograficzny. Współpraca nie trwała jednak długo i wkrótce młoda wokalistka postanowiła zająć się karierą solową. 

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Polska muzyka lat 90. Ekspert zdobędzie co najmniej 17 punktów!

1/20 "Zawsze tam, gdzie Ty" to utwór autorstwa...

W 1992 roku wydała pierwszy album studyjny, który zapoczątkował pasmo sukcesów. Powstały takie utwory jak "Szał", "Zegar", "Jenny", a także "Skłamałam", który do dziś pozostaje jednym z najważniejszych utworów w karierze artystki. Tak powstawała wspaniała ballada lat 90.  

Historia piosenki Skłamałam Edyty Bartosiewicz 

"Skłamałam" został wydany w 1997 jako drugi singiel z czwartej płyty wokalistki pt. "Dziecko". Zarówno tekst, jak i sama kompozycja zostały stworzone przez Edytę Bartosiewicz, co czyni ją jedną z najbliższych artystce. Ta oraz inne piosenki z albumu zaczęły powstawać niedługo po tym, jak piosenkarka wróciła z Londynu, gdzie pracowała w hotelu. 

"Skłamałam" jest chyba moją najbardziej osobistą piosenką. To swoista spowiedź. Myślę, że dość ciekawie budują się tu emocje. Od niewinnego wyznania, po dramatyczną końcówkę - mówiła Bartosiewicz w rozmowie z Onetem.

Fani artystki bardzo dobrze przyjęli "Skłamałam". Osobista ballada Bartosiewicz stała się niemalże nieodłącznym elementem jej koncertów. "Ta piosenka jest zdecydowanie bardzo ważnym elementem moich występów" mówiła wokalistka w tym samym wywiadzie dodając, że utwór zwykle grywa na samym końcu. 

Podczas nagrań piosenki, Edyta Bartosiewicz nie była sama w studiu. Cały album nie powstawał w tradycyjny sposób bowiem wszyscy muzycy znajdowali się w jednym pomieszczeniu i równolegle nagrywali swoje partie. "Rejestrowaliśmy wspólne emocje. To było coś w rodzaju nagrania live" wspomina Edyta Bartosiewicz. 

Co ciekawe hit lat 90. doczekał się także anglojęzycznej wersji. W 2011 podczas koncertu, który inaugurował polską prezydencję w Unii Europejskiej, Dolores O'Riordan wokalistka z zespołu The Cranberries zaśpiewała wyjątkową wersję utworu ze zmienionym tekstem.  

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!