advert 0:
advert: all
device 1:all
device 2:all
advert final: all
Włącz radio

"Miałem ciary". Panasewicz nie dowierzał [TYLKO U NAS]

3 min. czytania
22.06.2023 08:41
Zareaguj Reakcja

Janusz Panasewicz był gościem audycji "Cała muzyka" na antenie Radia Złote Przeboje. Lider Lady Pank w rozmowie z Jerzym Telesińskim opowiedział o tym, kto przychodzi na koncerty zespołu i na czym jego zdaniem polega fenomen słynnej grupy. Wrócił też wspomnieniami do wzruszającego koncertu, podczas którego to publiczność samodzielnie od początku do końca zaśpiewała kultowy utwór "Wciąż bardziej obcy". Posłuchaj rozmowy z Januszem Panasewiczem na zloteprzeboje.pl.

|
fot. Źródło: Radio Złote Przeboje, 'Cała muzyka'

Lady Pank występuje na scenie od 1981 roku. To właśnie wtedy została założona słynna grupa. Wylansowali największe polskie przeboje takie jak "Mniej niż zero", "Zawsze tam, gdzie ty", "Fabryka małp", "Tańcz, głupia, tańcz" czy "Kryzysowa narzeczona". Publiczność wciąż dopisuje na koncertach, a jak zauważa Janusz Panasewicz, zespół przyciąga wciąż młodszych słuchaczy, na przykład studentów.

Graliśmy Juwenalia, tu nagle zaczęliśmy elektrycznie, tak jak graliśmy od początku. (…) Tu jest uderzenie poważne, ponieważ wychodzimy w Rzeszowie, Białymstoku, gdziekolwiek, przychodzi po 15-20 tys. ludzi, którzy mają po 18 lat. Grasz półtorej godziny koncert i znają każdy numer - przyznał w Radiu Złote Przeboje Janusz Panasewicz.

Całej rozmowy z Januszem Panasewiczem w audycji "Cała muzyka" możecie posłuchać poniżej:

Zobacz także: Tymi słowami podsumowała Polaków. Kasia Wilk rozprawia się z przeszłością [TYLKO U NAS]

Jak przyznał artysta, znajomość piosenek Lady Pank przez dzisiejszą młodzież jest to wielki fenomen. Janusz Panasewicz niejednokrotnie zastanawia się, skąd młodzi ludzie znają numery Lady Pank. Zespół powstał przecież w 1981 roku, a szczyt jego popularności przypadał na koniec lat 80. Publiczność jednak wciąż pamięta, a piosenki Lady Pank, jak się okazuje są ponadczasowe.

To jest absolutny fenomen. Oni śpiewają od samego początku i nie pierwszy rząd, wszyscy! Bawią się i to jest tak wzruszające, bo, też się zastanawiamy, fantastycznie, bo się cieszysz, też znają te teksty, te melodie, ale zawsze zastanawiasz się - skąd? jak? - przy tej ilości muzyki, możliwości ściągania sobie najróżniejszej muzyki, gdzie to w ogóle trafia? - zachwycił się muzyk w audycji "Cała muzyka".

Zobacz także: Wstrząsające wyznanie Reni Jusis. „Poczułam się własnością wszystkich”

MTV Unplugged, czyli Lady Pank w nowej odsłonie

Oprócz koncertów plenerowych, Lady Pank w tym roku gra także trasę koncertową MTV Unplugged. Są to m.in. inne aranżacje utworów, które dobrze znamy z radia czy płyt. Publiczność zaskoczy również oryginalna scenografia, a nawet powrót do przeszłości.

Ja lubię śpiewać te koncerty, dlatego, że mam bardzo dużo przestrzeni, dodatkowe instrumenty, czyli fortepian, który zawsze ci podbudowuje, wibrafon, saksofon, się robią zupełnie takie rzeczy, które zaczynają się dziać. (…) Wymaga to oczywiście dużej koncentracji, bo to są inne aranże, mało tego, podokładaliśmy piosenek, które były niegrane od 30, 40 lat, więc trzeba uważać żeby nie pomylić i tak dalej. Nie jest to łatwe, ale dodajmy, że na takim koncercie nic się nie ukryje.

W 2022 roku podczas jednego z takich koncertów doszło do niesamowitej sytuacji. Podczas koncertu to publiczność bez udziału wokalisty zaśpiewała "Wciąż bardziej obcy", o czym Janusz Panasewicz opowiedział w Radiu Złote Przeboje. Miała być to jedyna taka sytuacja w historii całego MTV Unplugged.

Dwa dni przed koncertem warszawskim kiedy rejestrowaliśmy ten koncert, (...) Janek był cały schorowany. (...) No i [na koncercie - red.] gramy bis. Janek zaczął grać "Wciąż bardziej obcy". Nie zaśpiewał jednej nuty, po prostu zaczął wstęp. Cała ta sala zaśpiewała (...) zwrotki, refreny, słowo w słowo zaśpiewała cała publiczność. (...) Stałem z boku, miałem ciary. (...) Oni to zrobili tak znakomicie, tak czuli to.

Zobacz także: Natasza Urbańska o bliskiej relacji z Dodą: Trochę jej matkowałam [WIDEO]

Więcej o koncertach MTV Unplugged i scenografii, która zachwyciła gwiazdora podczas koncertów, które zespół gra w tej serii możecie posłuchać w podkaście Radia Złote Przeboje.

 

Jak występuje się na scenie po latach? Czy emocje, które towarzyszą gwiazdorowi wciąż są takie same jak przed laty? Janusz Panasewicz wyznał, że wiele się zmieniło, jednak cały czas czuje ogromną frajdę z grania muzyki.

Prawdą jest, że ja odczuwam oczywiście, to jak graliśmy [kiedyś - red.], natomiast w tej chwili powiedziałbym, że mamy wielki szacunek do siebie. (…) Wiemy co mamy robić. (…) To jest taka dojrzałość i dorosłość i wciąż fajne czucie.