Włącz radio

Jarosław Bieniuk ukrywał prawdę przed Anną Przybylską. "To było dewastujące"

WW
3 min. czytania
20.03.2024 18:45
Zareaguj Reakcja

Anna Przybylska odeszła dekadę temu. Ostatnio, w sprawie choroby i śmierci aktorki, otworzył się jej partner, Jarosław Bieniuk. Wyznał, że początkowo ukrywał przed ukochaną bardzo ważną rzecz.

|
fot. Jarosław Bieniuk początkowo ukrywał przed Anną Przybylską ważną rzecz. Tomasz Zukowski/East News

Anna Przybylska była jedną z najpopularniejszych aktorek w Polsce. Słynąca z serdeczności gwiazda zmarła na raka trzustki blisko dziesięć lat temu, w wieku zaledwie 36 lat. Osierociła trójkę dzieci: Oliwię (ur. 2002), Szymona (ur. 2006) i Jana (ur. 2011). Miała je ze swoim wieloletnim partnerem Jarosławem Bieniukiem.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Jarosław Bieniuk otwarcie o chorobie i śmierci Anny Przybylskiej

Anna Przybylska była uwielbiana przez widzów oraz współpracowników. Jej choroba i śmierć wstrząsnęły opinią publiczną. Ostatnio Jarosław Bieniuk udzielił wywiadu, w którym wspominał tamte straszne chwile.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...

Były piłkarz na łamach portalu "Być Zdrowym" przyznał, że "nigdy nie zapomni dnia", w którym dowiedział się o nowotworze ukochanej. Towarzyszyło mu wówczas "kłębowisko myśli: szok, niedowierzanie, brak akceptacji sytuacji, nadzieja". 

Wtedy do mnie jednak nie docierało, z czym przyjdzie nam się mierzyć przez kolejne miesiące. W tamtym momencie lekarz jeszcze nie powiedział nam jednoznacznie, że sytuacja jest tak poważna, że Ani został raptem rok, może dwa lata życia – wyznał przy tym.

Dodał, że podczas pierwszej wizyty nie podjęto także tematu planu leczenia. Podkreślił, że pomimo "druzgocącej diagnozy, starali się z Anią wzajemnie pocieszać i żyć nadzieją". Para zaczęła szukać informacji w internecie. Chciała też znaleźć za granicą specjalistów, którzy pomogą aktorce.

Zobacz także: Chory Bruce Willis u boku Demi Moore. Zdjęcia trafiły do sieci. „Rozczulające”

Jarosław Bieniuk początkowo ukrywał to przed partnerką i córką

Jarosław Bieniuk zdradził portalowi, że na kolejną konsultację ze specjalistą z Akademii Medycznej postanowił udać się sam. I to wtedy usłyszał druzgocące rokowania dla partnerki. Jednak nie powiedział o tym Przybylskiej.

Lekarz przyznał nam, że Ani zostało od pół do półtora roku życia. Wyszedłem z gabinetu z myślą, że na pewno lekarz się myli, że się nie zna, że specjaliści z zagranicy na pewno nam pomogą i uratują Anię... To dawało mi dodatkowego powera i motywację do działania. Ani nie mówiłem nic o tej wizycie, nie chciałem jej dołować i odbierać nadziei – tłumaczył.

O tym, w jak poważnym stanie jest gwiazda, nie wiedziały jej dzieci. W tym także najstarsza z rodzeństwa Oliwia.

Najstarszej córce, Oliwce, do końca nie mówiliśmy, że mama umrze. Miała wtedy 12 lat, więc już rozumiała powagę chwili, gdy mówiliśmy, że sytuacja jest bardzo trudna, ale będziemy wspólnie walczyć do końca. Tłumaczyliśmy, że będziemy robić wszystko, by mamę uratować, że być może znajdzie się terapia, która przedłuży mamie życie o kilka lat. Nie mogliśmy odbierać ani Oliwii, ani sobie samym nadziei – zaznaczał Jarosław Bieniuk.

Zobacz także: Ta tragedia na zawsze zmieniła życie legendy. Dlatego powstała kultowa ballada

Jarosław Bieniuk wskazał, że kiedy przyszło najgorsze, nie miał wyboru i musiał wyjawić córce całą prawdę. Postanowił nie zwlekać ani chwili z poinformowaniem Oliwii o śmierci mamy.

O śmierci mamy, w dniu jej odejścia, Oliwka dowiedziała się ode mnie. Było to dla mnie okrutne, emocjonalne, straszne doświadczenie. Wręcz dewastujące. Natomiast wiedziałem, że muszę taką rozmowę z córką przeprowadzić – wyjawił w tej samej rozmowie.

Zobacz także: Nowa partnerka Michała Wójcika wspiera go w żałobie. „Bez niej bym się stoczył”

Były sportowiec dodał, że nie obeszło się bez pomocy psychologa. Specjalistka unaoczniła mu też pewną ważną kwestię.

Nasza psycholog przekazała mi, że po śmierci Ani największe zmartwienie córki Oliwki dotyczyło mojego stanu zdrowia. To była dla mnie wskazówka, że muszę być silny, bo jestem oparciem dla moich dzieci i że muszę dać im poczucie bezpieczeństwa, że mimo tej tragedii sobie poradzimy – oznajmił.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!