Pamiętacie "Posterunkowego"? To mistrz polskiego dubbingu! Oto jego kultowe role
Charakterystyczny głos Jarosława Boberka z pewnością rozpoznają wszyscy miłośnicy filmów animowanych. Gwiazdor odtworzył nie tylko uwielbianego króla Juliana, ale bawił również w kultowej produkcji telewizyjnej. Pamiętacie słynnego "Posterunkowego"?
"Lecz jeśli chcemy, te wszystkie dziury, miłością da się załatać" – śpiewa Seweryn Krajewski w utworze "Tkanina". Piosenka napisana przez Jacka Cygana przez lata uświetniała każdy odcinek kultowego serialu "Rodzina zastępcza". Wspomniana produkcja z pierwszej dekady XXI wieku należał do grona najbardziej uwielbianych wśród telewidzów. Zagrał w niej m.in. właśnie Jarosław Boberek.
Rozwiąż quiz o kultowych polskich serialach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Na szklanym ekranie brylowali Piotr Fronczewski, Gabriela Kownacka, Joanna Trzepiecińska, Tomasz Dedek, a także Jarosław Boberek. Szczególnie ostatni z nich zaskarbił sobie nie lada sympatię widzów. Wszystko to za sprawą komediowej kreacji "Posterunkowego", który nie żałował sobie codziennych wizyt na kawkę u państwa Kwiatkowskich.
Zobacz także: Tak brzmią „Kaprysy” Sanah. Nie zabrakło słynnych pomidorów!
Jarosław Boberek grał w "Rodzinie zastępczej" od 1999 do 2004 roku. Natomiast przez następne pięć lat, również wcielając się w rolę "Posterunkowego", występował w kontynuacji serialu pod nazwą "Rodzina zastępcza plus". Chociaż serial zapewnił mu ogólnopolską popularność, gwiazdor zapisał się złotymi zgłoskami w branży filmowej przede wszystkim jako aktor dubbingowy.
Jarosław Boberek jest mistrzem polskiego dubbingu!
Przypomnijmy, że serialowy "Posterunkowy" stworzył ponadczasowy hit "Wyginam śmiało ciało". Piosenka została nagrana na potrzeby animacji dla najmłodszych zatytułowanej "Madagaskar". Jarosław Boberek użyczył głosu królowi lemurów Julianowi. Wcielił się także w Bogusia w serii filmowej "Sezon na misia" czy też Eda z "Ed, Edd i Eddy".
Jarosław Boberek wyznał przed laty, że pierwszy raz spróbował swoich sił w dubbingu jeszcze jako świeżo upieczony absolwent uczelni teatralnej. Zupełnie nieoczekiwana wizyta w studiu nagraniowym przerodziła się w wielką karierę.
Zrobiłem to z prozaicznego powodu – żeby mieć za co się utrzymać i co do gara włożyć. Każdy aktor zarówno na początku swojej drogi, jak i później, szuka różnych pól eksploatacji swojego zawodu. Jednym z nich jest dubbing. Gdy otrzymałem zaproszenie na nagrania do studia dubbingowego, z przyjemnością z niego skorzystałem – wyjaśnił w rozmowie z magazynem "Co Za Tydzień".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!