Gosposia z "Plebanii" wywołała burzę. Na ekranie ciepła, prywatnie konkretna
Widzowie kochają Katarzynę Łaniewską dzięki rolom, które zapamiętali. To m.in. charyzmatyczna gosposia Józia w serialu "Plebania", a także starej Solskiej w serii "Kogel-mogel". Katarzyna Łaniewska twierdziła zawsze, że miłość do polityki zawsze była przeszkodą w jej pracy i relacji z dawnymi znajomymi. Jej zdaniem branża aktorska również traktowała ją jak zło konieczne i dawno "wyklęła".
Gdyby żyła, 20 czerwca kończyłaby 90 lat. Katarzyna Łaniewska przyszła na świat w 1933 r. w Łodzi. W 1955 r. ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. Wykreowała kilkadziesiąt różnorodnych ról filmowych i teatralnych. Widzowie kojarzą ją głównie z ról w serialach: "Plebania", "Czterdziestolatek" i "Gruby". Nie zapominajmy jednak o jej cudownych filmowych rolach.
Zobacz także: Oszaleli na jej punkcie. Występ 7-latki zwala z nóg!
Na wielkim ekranie mogliśmy oglądać ją m.in. w "Przedwiośniu" Filipa Bajona, "Koglu-moglu" Romana Załuskiego i "Przesłuchaniu" Ryszarda Bugajskiego. Występowała także w teatrach: Polskim, Dramatycznym, Narodowym i Ateneum w Warszawie.
Katarzyna Łaniewska od zawsze bardzo angażowała się w rozwój kultury i politykę. Na swoim koncie uzbierała mnóstwo nagród i wyróżnień. W 2006 r. za zasługi dla polskiej kultury otrzymała Złoty Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis", a już rok później zdobyła Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Została także laureatką dorocznej Nagrody Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego za całokształt twórczości.
Dorobek aktorski Katarzyny Łaniewskiej
Katarzyna Łaniewska lubiła głośno wyrażać swoje poglądy. Dotyczyło to również jej pracy. Role, w których miałam zagrać były przez nią starannie selekcjonowane i dobierane. Chciała grać w produkcjach, które pozostaną w zgodzie z jej sumieniem.
Niektórzy mówią, że aktor jest od grania, więc ma nie wybrzydzać, bo to jest jego praca. Tylko że my przecież jesteśmy Polakami, a są sprawy ważniejsze niż praca i pieniądz - mówiła w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".
Zobacz także: To było 45 lat temu. Wiecie kto jest na zdjęciu? Archiwalne nagranie to hit
Jej zdaniem "Pokłosie" było niegodnym, "antypolskim i nieprawdziwym" filmem. Chętnie zagrała jednak w "Smoleńsku", ponieważ wierzyła w teorię zamachu, który miał miejsce na pokładzie prezydenckiego samolotu. Nie zgadzała się również z artystami bojkotującymi projekt Antoniego Krauzego.
Zagrała z wielką przyjemnością Annę Walentynowicz, która była działaczką społeczną, a także ikoną Solidarności. Katarzyna Łaniewska od lat była kojarzona z ciepłych ról matek, dobrotliwych babć i wiejskich gospodyń domowych. Cieszyła się, że może na chwilę zerwać z siebie tę łatkę.
Polityka stała się punktem zapalnym
Sytuacja Łaniewskiej stała się newralgiczna po katastrofie prezydenckiego samolotu Tu-154 w Smoleńsku. To wtedy zdecydowała się na ujawnienie swoich politycznych sympatii. Złożyła także swój podpis na liście protestacyjnym przeciwko wyrzucaniu dziennikarzy z TVP. Zdecydowała się także na głośną krytykę wielu uznanych twórców, takich jak Andrzej Wajda na łamach "Naszego Dziennika".
Zobacz także: Samantha Fox rozgrzewała scenę w latach 80. Tak dziś wygląda autorka „Touch me”
Została nazwana przez środowisko artystyczne zwolenniczką znienawidzonego przez nich PiS-u i spotkała się z silnym ostracyzmem. Wielu ludzi zerwało z nią znajomość i zakończyło wieloletnie przyjaźnie. Odbiło się to także na jej pracy. Straciła kilka posad - zwolniono ją z programu "Ziarno", a postać którą grała w "Plebanii" znacznie okrojono. Stała się niemal epizodyczną.
Nasz wydawca, czyli Besta Film, jeszcze mnie obronił, ale już przestano dla mnie pisać większe kwestie. Nigdy już nie dostałam żadnej propozycji w telewizji, radiu czy w teatrze" - twierdziła w magazynie "Plus Minus".
Mężczyźni Katarzyny Łaniewskiej
Pierwszym mężem Katarzyny został Ignacy Gogolewski. Był on słynnym bawidamkiem, a do ślubu zostali przymuszeni, kiedy to zostali przyłapani w niedwuznacznej sytuacji. Mężczyzna skakał z kwiatka na kwiatek. Pojawiły się plotki o jego zauroczeniu Niną Andrycz, a następnie o romansie z sąsiadką z tej samej kamienicy! - Jestem zdecydowanym monogamistą. Z czasem jednak następował kres tej monogamii - powiedział Ignacy na łamach "Przeglądu"
Mój małżonek zainteresował się inną osobą, zresztą w tym samym domu. Zawsze mówię, że spadł z piątego piętra na pierwsze, na inną klatkę. Ale to było tak dawno temu, że dziś mogę mówić o tym uśmiechem - powiedziała Katarzyna Łaniewska w wywiadzie dla portalu Onet Plejada.
Zobacz także: Marian Lichtman ostro o Ewie Krawczyk. „Może być najwspanialszą macochą”
Kolejnym wybrankiem aktorki został inżynier Andrzej Błaszczak. Aktorka lubiła podkreślać wielokrotnie, że byli idealną parą i tworzyli wspólnie małżeństwo doskonałe.
Bardzo się kochamy - przez telefon opowiadamy sobie, czy widzieliśmy to samo w telewizji, komentujemy, mówimy, co robimy sobie na obiad. Bardzo dużo wtedy rozmawiamy. Dojrzała miłość ma dużo większe szanse na przetrwanie. Ludzie po przejściach mają już inny stosunek do uczuć. Taka miłość opiera się głównie na przyjaźni, a ona jest chyba najcenniejsza - powiedziała aktorka w tym samym wywiadzie.
Skandal na chwilę przed odejściem
Katarzyna Łaniewska odeszła 7 grudnia 2020 r. w wieku 87 lat. Niedługo przed śmiercią wokół niej zawrzało. Marian Opania skomentował wtedy sympatie polityczne aktorki w niewybrednych słowach. - Uważam, że jeżeli ktoś popiera ten typ władzy, to albo jest durniem, albo wyrachowanym łajdakiem - powiedział Opania w trakcie wywiadu z Pawłem Piotrowiczem.
Zobacz także: „Mafia mnie ścigała”. Magda Gessler nie czuje strachu?
Katarzyna nie pozostała dłużna koledze po fachu i odpowiedziała aktorowi poprzez portal wPolityce.pl: - To (...) jest ohydne, obrzydliwe. Mówił też o swoich kolegach, o mnie również. Przykro mi. Powinien się wstydzić. To jednak zostaje zapisane.