Kawałek z lat 90. wciąż jest hitem dyskotek. "Beatlesi byliby dumni"
6 września świętuje autorka jednego z najbardziej imprezowych hitów wszech czasów. Gala skończyła 49 lat i to ona napisała przebój "Freed from Desire".
Gala, a właściwie Gala Rizzatto, urodziła się 6 września 1975 roku w Mediolanie. W młodości przeniosła się do Nowego Jorku, gdzie studiowała fotografię. To tam zaczęła przygodę z tworzeniem muzyki, a jej styl stopniowo ewoluował w kierunku muzyki elektronicznej i tanecznej.
Rozwiąż quiz o hitach lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
W 1996 roku Gala wydała swój pierwszy singiel "Freed from Desire", który szybko przyniósł jej międzynarodową rozpoznawalność i stał się jednym z największych hitów lat 90. Debiutancki album "Come Into My Life" zawierał kolejne przeboje, takie jak "Let a Boy Cry" i "Suddenly". Te stały się popularne nie tylko w Europie, ale także w Azji i Ameryce Łacińskiej.
Gala w muzyce tanecznej przemycała głęboki przekaz
Gala wyróżniała się nie tylko unikalnym, melodyjnym głosem, ale także talentem do pisania tekstów i silną osobowością sceniczną. Jej utwory, z głębokim tekstem i tanecznymi rytmami, idealnie wpisywały się w potrzeby fanów muzyki klubowej tamtych lat. Wers „my love has got no money, he’s got his strong beliefs”, stał się jednym z najczęściej powtarzanych fragmentów w dyskotekach i na imprezach.
Piosenka zyskała taką popularność, że jej melodia i słowa były, i nadal są, używane podczas wielu wydarzeń sportowych, zwłaszcza piłkarskich, gdzie często śpiewana jest przez kibiców jako hymn wsparcia dla drużyny. Na przykład kibice z Irlandii Północnej stworzyli swoją wersję piosenki, zmieniając słowa, aby wspierać ulubionego zawodnika.
Zobacz także: Hit lat 80. do dziś rozkręca imprezy. Swój początek ma w Koranie
Charakterystyczna melodia, która łączyła elementy muzyki elektronicznej i eurodance, sprawiła, że utwór Gali był idealny do tańca, ale jednocześnie niósł ze sobą ważne przesłanie o odrzuceniu materializmu na rzecz duchowych wartości. "Melody Maker" pochwalił jego "nieodpartą europopową siłę". "Pop Rescue" uznał go za "świetny" utwór, zwracając uwagę na "klaskanie, rytmy, uderzenia bębnów, wirujące syntezatory i ten bas". Dave Fawbert z "ShortList" opisał go jako "absolutny hit" i "utwór, z którego Beatlesi byliby dumni".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!