Kayah wyznała bolesną prawdę. "Znęcał się psychicznie"
Na przestrzeni lat Kayah zgromadziła wokół siebie wielu podziwiających jej talent fanów. W gronie osób okazujących piosenkarce wsparcie nigdy nie było jednak jej ojca. Po latach gwiazda wyznała, jakich przykrości doświadczyła z jego strony.
Kayah zajmuje się rozwijaniem kariery artystycznej już od czterech dekad. Dzięki przebojom, takim jak „Na językach”, „Testosteron” i „Supermenka”, czy też nagranym z Goranem Bregoviciem hitom „Śpij kochanie, śpij”, „Prawy do lewego” oraz „Byłam różą”, piosenkarka na dobre ugruntowała swoją pozycję na polskiej estradzie. Dziś wymienia się ją wśród najbardziej rozpoznawalnych i uzdolnionych gwiazd w kraju. Jej droga na szczyt nie była jednak łatwa.
Rozwiąż quiz o twórczości Kayah i Justyny Steczkowskiej. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Kayah wyznała to po latach. Ojciec sprawił jej wiele bólu
Choć dziś Kayah zawsze może liczyć na tysiące swoich wiernych fanów, w dzieciństwie piosenkarka mogła tylko pomarzyć o podobnym wsparciu. Wszystko z powodu braku akceptacji ze strony ojca, który, jak gwiazda wyznała po latach, nigdy jej nie doceniał, a nawet sugerował, że jest… zbyt brzydka, by być jego córką. Przez słowa mężczyzny gwiazda długo jeszcze mierzyła się z kompleksami.
Ojciec mnie nie kochał. I tę traumę noszę w sobie od lat. Myślę, że często u podstaw braku samoakceptacji leży relacja z rodzicami. Ojciec mnie krytykował, wręcz znęcał się psychicznie. A wiesz, kiedy był ze mnie dumny? Nie wtedy, gdy wydawałam płyty, ale kiedy znalazłam się na okładce "Playboya" – z bólem wyznała artystka w wywiadzie dla „Elle”.
Zobacz także: Britney Spears znowu rozgrzała fanów. Cała prawda wyszła na jaw!
W najgorszych momentach swojego nastoletniego życia Kayah znajdowała oparcie w swojej mamie. Po tym, jak ojciec piosenkarki opuścił rodzinę i wyjechał za granicę, to właśnie ona troszczyła się o wychowanie gwiazdy. „Przechodząc przez piekło, zaakceptowała rolę samotnej matki” – wspomina Kayah w rozmowie z „Elle”. „Zaprzyjaźniła się nawet z jego drugą żoną, zapraszała ją z moimi przyrodnimi siostrami do Warszawy” – dodaje artystka.
To przez niego nabawiła się kompleksów. Takie mają dziś relacje
Chociaż Kayah ma obecnie 56 lat, głęboko w sercu wciąż nosi do ojca urazę. Mimo upływu czasu relacji, łączących piosenkarkę z mężczyzną, nie udało się naprawić.
Boli mnie jego obojętność. Dostawał kolejne szanse i z nich nie korzystał. Chciałam, żeby zobaczył mnie na scenie, ale za każdym razem odmawiał. To nie moja wina. Wiem, że ludzie nie umieją dawać tego, czego sami nie dostali. Koło bólu. Dlatego tak ważne jest rozprawienie się z rodowym ciężarem – wyznała piosenkarka w rozmowie z „Elle”.
Dziś Kayah czuje się gotowa, by zmierzyć się z kompleksami i demonami sprzed lat. Jak sama wyznała, chce rozpocząć psychoterapię. „Jestem w przeddzień podjęcia tej decyzji. Czuję, że mogę sama sobie nie poradzić z lękami. I nie mam zamiaru zgrywać bohaterki” – zadeklarowała artystka.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!