Włącz radio

Kim była Eliza dla Beethovena? Ekspert wysnuł śmiałą tezę

2 min. czytania
30.10.2024 15:10
Zareaguj Reakcja

"Dla Elizy" to jedna z najpopularniejszych miniatur muzycznych w historii. Można zaryzykować stwierdzenie, że tę krótką i skoczną bagatelę a-moll zna niemalże każda osoba na świecie. Mało kto wie, kim była tytułowa Eliza.

Kim była słynna Eliza dla Beethovena?
fot. Wikipedia Commons / Ch. Hornemann / Joseph Willibrord Mähler

Ludwig van Beethoven był wybitnym kompozytorem i pianistą, uważanym za ostatniego przedstawiciela "klasyków wiedeńskich". Jego symfonie, sonaty i wariacje fortepianowe wytyczyły całkiem nowy kierunek muzyki w XIX wieku. "Dla Elizy" to jeden z jego najsłynniejszych utworów. Powstał ok. 1810 roku. W tym okresie Beethoven miał już poważny problem ze słuchem. Nie przeszkodziło mu to jednak w skomponowaniu legendarnej miniatury.

Rozwiąż quiz o zespole Bajm. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Słuchasz Bajmu? W takim razie 15/15 masz zagwarantowane!

1/15 Fragment "To Twoja flaga, nasz młody przyjacielu" pochodzi z piosenki:

Geneza "Bagateli a-moll WoO 59", czyli "Dla Elizy", stanowiła jedna z największych zagadek w historii muzyki. Według jednej z teorii kompozytor napisał go z myślą o Therese Malfatti, córce jednego ze swoich lekarzy. Beethoven miał się jej oświadczyć, jednak ta odrzuciła jego propozycję. Z kolei Klaus Kopitz, znany muzykolog uważał, że tytułową Elizą była sopranistka Elisabeth Röckel. Nie ma jednak żadnych dowodów potwierdzających prawdziwość tych tez. 

Eliza nigdy nie istniała?

Norman Lebrecht, znany brytyjski dziennikarz i znawca muzyki klasycznej, postanowił przyjrzeć się sprawie. Na łamach "The Guardian" wysunął śmiałą hipotezę. Zdaniem dziennikarza, Eliza… nigdy nie istniała. Zagadkowy tytuł utworu zawdzięczamy Babette Bredl, nauczycielce, która weszła w posiadanie oryginalnego rękopisu.

Redakcja poleca:Nagrała wielki hit lat 80. W tekście jest nazwisko szefa jej wytwórni!

Dlaczego nazwała go "Dla Elizy". Jak się okazuje, Bredl miała wnuczkę o tym samym imieniu.

(Bredl — przyp. red) mogła odczytać tytuł manuskryptu jako "Dla Elizy" zarówno w wyniku przejęzyczenia, bo myślała akurat o swojej wnuczce, jak i celowo, aby zapewnić swojej małej Elizie sławę i pamięć przyszłych pokoleń — pisał Lebrecht, cytowany przez "Rzeczpospolitą". 

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!