Wielu nie rozumie tej piosenki. O nich naprawdę opowiada ballada z 1974 roku
Wydawałoby się, że Sylvię Plath, Kurta Cobaina, Janis Joplin i Marilyn Monroe dzieli więcej niż łączy, lecz tekściarz i wieloletni współpracownik Eltona Johna, Bernie Taupin, dostrzegł między pisarzami, artystami, muzykami i aktorami wspólny mianownik. Swoje fascynacje przekuł w tekst jednej z piękniejszych ballad rockowych z lat 70. "Candle in the Wind" wciąż cieszy się niesłabnąca popularnością. O czym naprawdę opowiada? Oto szczegóły.
- "Candle in the Wind" pochodzi z siódmego albumu Eltona Johna "Goodbye Yellow Brick Road".
- Ballada rockowa z 1974 roku nieustannie cieszy się popularnością wśród słuchaczy.
- Tekściarz Bernie Taupin zauważył, że większość słuchaczy źle rozumie znaczenie hitu lat 70.
W 1974 roku Elton John zaprezentował jedną z piękniejszych ballad wszech czasów – "Candle in the Wind". Piosenkę tę skomponował z wieloletnim współpracownikiem, Berniem Taupinem, tekściarzem i autorem słów do utworów "Rocket Man", "I’m Still Standing", "Your Song" i wielu innych. "Goodbye, Norma Jean" (tłum. "Żegnaj, Normo Jean"). To właśnie tymi słowami rozpoczyna się utwór pochodzący z albumu "Goodbye Yellow Brick Road". Nic zatem dziwnego, że większość słuchaczy myśli, że tytułowa "świeca na wietrze" odnosi się do światowej ikony lat 50. i 60., Marilyn Monroe.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Dopasujesz hit do daty? Za 16/20 bijemy brawo!
Ikona lat 50. w "Candle in the Wind"? Taupin zdradza prawdziwą inspirację
Jednak wiele wskazuje na to, że Bernie Taupin wcale nie napisał "Candle in the Wind" z myślą o Marilyn Monroe, która zmarła 11 lat przed premierą singla. Według serwisu Songfacts tekściarz swego czasu zauważył: "Myślę, że największym nieporozumieniem dotyczącym utworu »Candle In The Wind« jest przekonanie, że byłem zagorzałym fanatykiem Marilyn Monroe, co naprawdę nie mogłoby być dalsze od prawdy".
W rzeczywistości przesłanie utworu niesie ze sobą nieco głębsze przesłanie. Opowieść o hollywoodzkiej gwieździe jest dla Taupina jedynie pretekstem, aby opowiedzieć o "pięknie zatrzymanym w czasie".
Nie chodzi o to, że nie darzyłem jej szacunkiem – opowiadał Taupin. – Po prostu ta piosenka równie dobrze mogła być o Jamesie Deanie, Jimie Morrisonie czy Kurcie Cobainie. To znaczy, mogła być o Sylvii Plath czy Virginii Woolf. Chodzi mi o to, że w zasadzie o każdego – pisarza, aktora, aktorkę czy muzyka, który zmarł młodo i stał się swego rodzaju ikoną w stylu Doriana Graya, kimś, kto po prostu przestał się starzeć.
Dodał dla cytowanego źródła: "W pewnym sensie fascynuje mnie ta koncepcja. Tak naprawdę chodzi więc o to, jak sława wpływa na zwykłego człowieka, o całe to uwielbienie i fanatyzm fanów. To dość dziwaczne, jak ludzie naprawdę wierzą, że te osoby są w jakiś sposób inne niż my".
Tajemnica "Candle in the Wind". Zapomniane przesłanie hitu Eltona Johna
W tekście "Candle in the Wind" możemy usłyszeć chociażby o legendzie, która nigdy nie umrze, o samotności, która okazała się najtrudniejszą rolą do zagrania, o cierpieniu, sławie i rozpoznawalności.
W 1997 roku artyści poświęcili piosenkę tragicznie zmarłej Księżnej Dianie. Znana jako "Candle in the Wind 1997" bądź "Goodbye England’s Rose" urosła do rozmiarów ponadczasowego hitu. Uplasowała się na pierwszym miejscu na liście przebojów "Billboard" Hot 100 w USA. Została "numer 1" również w Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Francji czy też w Hiszpanii.
Teledysk do "Candle in the Wind" można zobaczyć tutaj:
Źródła: ZlotePrzeboje.pl, Songfacts.com, Americansongwriter.com