Kontrowersyjny teledysk polskiej artystki. "Maria przed ołtarzem" budzi emocje
„Biorę niedługo ślub, a męża nadal brak”. Właśnie tymi słowami Mery Spolsky ogłosiła najnowszy singiel. „Maria przed ołtarzem” to druga piosenka promująca album artystki. Singiel nieprzypadkowo został opublikowany wczesną jesienią. Nawiązuje do utworu z pierwszej płyty pt. „Wrzesień (nie zrób mnie w konia, au!)”.
Wokalistka znana jest ze swych oryginalnych połączeń dynamicznej muzyki z tekstem nasiąkniętym aluzjami oraz metaforami. Tekst autorstwa Mery Spolsky podejmuje aktualne i ważne społecznie tematy. Artystka przed ślubnym ołtarzem zadziornie śpiewa o swojej przyszłej roli: „Żona idealna zawsze mówi: tak”.
Zobacz także: Nakręcili film o żonie Elvisa. Priscilla zabrała głos
„Wrzesień, wrzesień, obiecałeś wrzesień”
Feministyczny manifest polskiej artystki przeciwstawia się utartym stereotypom. Tym samym Mery rozprawia się nie tylko z tradycyjnym obrazem kobiety-żony, ale także kobiety-matki. Zwraca również uwagę na ciągle obecny w społeczeństwie problem seksizmu. Wokalistka podkreśla:
To hołd dla kobiet, ale także sprzeciwienie się tradycyjnemu podejściu do ról w związku i oczekiwaniom, które społeczeństwo nakłada na kobiety. Chcę powiedzieć, że nikt z nas niczego nie musi, jeśli tego nie chce.
Mery Spolsky na ślubnym kobiercu
W ślubnej scenerii Mery Spolsky w ogromnej różowej sukni bierze ślub z postacią ubraną w czarny lateks. Ceremonię prowadzi znany trener personalny, Qczaj. Wciela się on w rolę... księdza. Mężczyzna wypowiada frazę powtarzającą się w klipie: „Żona powinna podtrzymywać męża, powinna podnieść go na duchu. Kobieta więcej zniesie”. W rzeczywistości fragment kazania odczytał Robert Gajewski, wokalista zespołu Carnal.
Zobacz także: Trudne dzieciństwo Dolores O’Riordan. Gwiazda The Cranberries przeszła przez piekło
Kontrowersyjny teledysk
Kontrowersyjny klip do piosenki „Maria przed ołtarzem” – wyreżyserowany przez Michała Sierakowskiego – wywołuje niemałe emocje. Pastelowe kolory, różnorodni bohaterowie oraz finezyjne stroje stanowią idealne dopełnienie utworu.
W teledysku gościnnie pojawiają się znane postaci między innymi Miro Kępiński, Ralph Kaminski czy Wiktor Dyduła. Przy weselnym stoliku zasiadają Drag Quenns: Shady Lady i Himera. W nagraniach udział wziął również tata piosenkarki.
Jak internaci zareagowali na najnowszy utwór Mery Spolsky?
Mery, jesteś świetną tekściarką! Uwielbiam Twój głos i te teksty to sztoooos!
️Coś wspaniałego! Mery, dałaś czadu.
Kolejny temat, który Mery rozwija i rozlicza się z nim fenomenalnie. Błyskotliwa, żartobliwa z wielkim dystansem i otwartym umysłem. Potrafi mówić głośne nie! Bardzo cenię takie artystki. Pozdrawiam serdecznie Spolsky.
Zobacz także: Linda Evangelista przeszła przez piekło. „Każdy dzień jest bonusem”