Lupita Nyong'o zagra księżniczkę w filmie Disney'a. Fani nie kryją oburzenia
Jakiś czas temu w sieci gruchnęła wiadomość, że szykuje się kolejna, produkcja Disney'a. Mowa tutaj o "Księżniczce i żabie". Znamy już aktorkę, która zagra tytułową postać i nie chodzi tu wcale o żabę. W sieci zawrzało. Jaki jest powód oburzenia internautów?
"Mała syrenka" trafiła w gusta nawet najbardziej wybrednych fanów kinematografii. Disney postanowił zatem skoczyć na głęboką wodę i zainwestować w kolejne produkcje live-action. Mowa tutaj o rozszerzeniu jego klasycznych animacji. W tej chwili trwają pracę nad następną częścią "Zaplątanych", których poprzednie części okazały się ogromnym sukcesem. Teraz przyszedł czas na inny wielki hit Disney'a – "Księżniczkę i żabę". Obsada produkcji wywołuje jednak oburzenie wśród internautów. Dlaczego?
Zobacz także: Edyta Górniak szokuje! Ujawni najskrytsze sekrety
Disney przełamuje stereotypy?
Disney kocha szokować i testować cierpliwość internautów. Producenci stawiają w ostatnim czasie na odświeżanie swoich starych, kultowych produkcji. Ostatnio ogłosili, że niebawem rozpoczną się zdjęcia do aktorskiej wersji ukochanej bajki wielu dzieci – "Księżniczki i żaby". Ogłosili także kogo chcieliby zobaczyć w obsadzie filmu. Disney stawia na piękną i niezwykle uzdolnioną aktorkę w roli księżniczki. Ich zdaniem idealna do tej roli byłaby Lupita Nyong'o. Mogliśmy podziwiać jej umiejętności w wielu innych produkcjach, m.in. "Czarnej panterze" czy "Gwiezdnych wojnach: Przebudzeniu mocy".
Fani Disneya są podzieleni. Część z nich zamartwia się, że twórcy mogą zmienić całą historię i przekształcić ją w coś zupełnie nowego. Inni z kolei nie rozumieją podobnych obaw i nie mogą się doczekać efektów.
Zobacz także: To wyświetlono na jej koncercie. Sanah na ustach wszystkich
To prawdziwy powód oburzenia fanów Disney'a?
Okazuje się, że problemem nie jest brak talentu proponowanej aktorki. Fani Disneya znają bowiem Lupitę Nyong'o z innych produkcji Disney'a i bardzo ją cenią. Otóż okazuje się nim... wiek aktorki! Artystka jest bowiem już po 40-tce, a oryginalna, filmowa księżniczka była nastolatką. Rodzi to wątpliwości odnośnie zbyt wielu zmian, w tym w przekazie filmu.
Tytułowa bohaterka "Księżniczki i żaby", Tiana, nie jest stereotypową damą w opałach, która czeka na rycerza na białym koniu. Nie chce zostać wybawiona przez nikogo z opresji, ani uzyskać pomocy w realizacji jej marzeń. Woli osiągnąć wszystko samodzielnie oraz w pojedynkę decydować o swoim losie. Dlatego ciężko pracuje jako kelnerka, licząc, że w końcu uzbiera pieniądze na otwarcie własnej restauracji.
Na jej drodze staje jednak pewna przeszkoda. Sprawy komplikują się za sprawą żabiego gościa, który okazuje się kompletnym lekkoduchem i nie dba o starania dziewczyny. Płaz twierdzi również, że jest księciem, zaklętym w paskudne zwierzę. Siłę filmu stanowi harmonia między tradycją a jej pastiszowym ujęciem.
Zobacz także: Martyna Wojciechowska była wściekła. Szok, jak potraktowali ją paparazzi