Maciej Stuhr ostro o polskim systemie edukacji. "Tu potrzeba tęgich głów"
Maciej Stuhr jest kolejną gwiazdą, która mocno krytykuje obecny system edukacji. W niedawnym wywiadzie aktor powiedział, co według niego wymaga pilnych zmian.
Zmiany wprowadzane w ostatnich latach w polskim systemie edukacji wzbudzają bardzo wiele kontrowersji. O tym, że sytuacja w szkołach się pogarsza, alarmują zarówno nauczyciele, dyrektorzy, organizacje pozarządowe, jak i sami uczniowie oraz ich rodzice.
Na reformach nie pozostawia suchej nitki także wiele znanych osób. Swój sprzeciw wyrażały choćby Anja Rubik, Natasza Urbańska, Agata Rubik czy Edyta Pazura. Wiele gorzkich słów na temat obecnego stanu szkolnictwa miał także do powiedzenia Maciej Stuhr.
Zobacz także: Edyta Górniak przejdzie metamorfozę. Takiej nie pamiętają jej nawet najwięksi fani
Syn Macieja Stuhra poszedł do szkoły
Maciej Stuhr ma 23-letnią córkę Matyldę z wcześniejszego małżeństwa z Samantą Janas. Jego młodsze dziecko, syn Tadeusz, którego ma ze swoją obecną żoną, Katarzyną Błażejewską, w tym roku skończył 7 lat. Oznacza to, że już w najbliższy poniedziałek rozpocznie naukę w pierwszej klasie szkoły podstawowej.
Gwiazdor słynie z tego, że mówi wprost, co myśli o różnych kwestiach polityczno-społecznych. Nie gryzł się w język także przy okazji rozmowy z magazynem "Glamour". Nawiązał w nim jednak nie do tego, co się zmieniło się w szkolnictwie, ale do tego, co powinno się zmienić.
Zobacz także: Smutne zwierzenia Ewy Farnej. Jej poprzedni związek skończył się z powodu zdrady
o przestarzałym systemie edukacji
Według Stuhra niektóre przedmioty i struktury nauczania są zbyt skostniałe i nieprzystosowane do współczesnej rzeczywistości. Aktor, który sam wciela się w rolę nauczyciela w popularnym serialu "Belfer", sprecyzował, że zamiast wychowania do życia w rodzinie warto byłoby wprowadzić taki przedmiot szkolny jak “wychowanie do życia w Internecie”.
To, co dzieje się w świecie wirtualnym, wydaje się niezwykle trudne, przerażające, dziwne, fałszywe, bolesne, a nawet mogące krzywdzić ludzi. Często młodzież i dzieci nie mają narzędzi, dzięki którym mogłyby poradzić sobie z tym, na co trafiają albo czytają o sobie w sieci – tłumaczył.
Zobacz także: Bliscy Celine Dion modlą się o cud. „Jej stan nie ulega poprawie”
W wywiadzie dla "Glamour" gwiazdor wskazał, że "szkoła jest potrzebna, ale jest też anachroniczna". – Zatrzymała się, a świat poszedł dalej i jest zupełnie gdzieś indziej. Potrzeba tęgich głów do tego, by zreformować system – ocenił Stuhr.