Małgorzata Ostrowska nadal musi pracować. "To skomplikowane"
Małgorzata Ostrowska nie kryła zażenowania, gdy poznała kwotę przysługującą jej po przejściu na emeryturę. Teraz gwiazda wypowiedziała się w tej sprawie publicznie. Otworzyła się na temat niskiego świadczenia, które otrzymuje wielu polskich artystów, pracujących od niemal pięciu dekad. Wokalistka wyśmiała patową sytuację, w której się znalazła.
Małgorzata Ostrowska nie gryzła się w język, kiedy zapytano ją o to, czy planuje w najbliższym czasie przejść na emeryturę. Była wokalistka Lombardu zareagowała... śmiechem! Wszystko to przez kwotę świadczenia emerytalnego, którą jej wyliczono. Artystka nie kryła swojego rozbawienia, choć jej sytuacja nie przedstawia się najlepiej. Okazało się, że w podobnym położeniu znajdują się także inni polscy artyści, którzy od wielu lat królują na scenie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Małgorzata Ostrowska mówi o niskim świadczeniu emerytalnym
Tajemnicze kwoty emerytur polskich gwiazd są w ostatnim czasie gorącym tematem. Fani artystów często spekulują na temat wysokości ich świadczeń. Niektórzy uważają bowiem, że pomimo sędziwego wieku, muzycy koncertują z równie wielką przyjemnością, co lata wstecz. Ich zdaniem, gwiazdy świetnie bawią się na scenie, a zarabiane przez nich pieniądze są jedynie przyjemnym dodatkiem. Prawda wygląda jednak zgoła inaczej. Choć dla części z nich muzyka wciąż stanowi życiową pasję, często występują także... z przymusu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...
Zobacz także: Eurowizja 2024. Na taki wynik liczy Luna. „To jest mój cel”
Do takiego stanu rzeczy przyznała się także jedna z najpopularniejszych polskich piosenkarek - Małgorzata Ostrowska. Gwiazda dość wcześnie rozpoczęła artystyczną karierę, a muzyka stała się jej życiową miłością. Była wokalistka grupy Lombard zaczęła śpiewać, mając zaledwie 11 lat! Artystka zajmuje się tym profesjonalnie od początku lat 80. Po zakończeniu przygody z zespołem, postawiła na karierę solową.
Dziś 65-latka jest prawdziwą ikoną polskiego rocka, a tysiące fanów znają na pamięć wszystkie jej utwory. W jednym z ostatnich wywiadów, piosenkarka otworzyła się w temacie swojej niskiej emerytury. Wyznała, że gdy zapoznała się z wyliczeniami, zareagowała jedynie niedowierzaniem i... rozbawieniem.
Z jednej strony ja sama jestem artystką, sama mam przyznaną emeryturę, która jest po prostu bardzo śmieszna i bardzo mnie rozśmieszyła, jak któregoś razu mi ZUS to wyliczył - powiedziała artystka w rozmowie z Pomponikiem.[instagram]
Zobacz także: Dlatego Anna Mucha wyleciała z TVP. „Zamach na moje poglądy”
Jakie emerytury mają polskie gwiazdy? Kwoty zaskakują
Nie chcąc wyjawiać konkretnej kwoty, Małgorzata Ostrowska pokusiła się o pewne niepokojące stwierdzenie. Gwiazda wyznała, że... ledwo byłoby ją stać na obiad! Nie miała na myśli jednak drogich, warszawskich restauracji. Artystka przyznała także, że nadal pracuje na swoją emeryturę.
Gwiazda dobrze zdaje sobie sprawę, jakie zdanie ma opinia publiczna na temat emerytur artystów. Powszechnie sądzi się bowiem, że skąpi muzycy robili wszystko co w ich mocy, by nie opłacać składek i podatków. Ostrowska wyjaśniła jednak, że w wielu przypadkach sytuacja przedstawia się zupełnie inaczej i nie powinno się wrzucać wszystkich "do jednego worka".
Zobacz także: Oto „największy przebój wszech czasów”. Rozszedł się w 18 milionach egzemplarzy
Nie jestem jeszcze w tej chwili na emeryturze, ponieważ zarabiam i ciągle pracuję na nią. Natomiast trzeba pamiętać, że w czasach, kiedy graliśmy najwięcej, w latach 80-90, nikt z artystów ani z organizatorów imprez nie myślał o tym. A być może organizatorzy myśleli, ale z kolei gdyby weszli w taki system, który ZUS akceptuje, to musieliby więcej płacić artystom, musieliby więcej żądać za koncerty i byłoby to trudne. To jest skomplikowana sytuacja, to wcale nie jest ani czarne, ani białe - podkreśliła piosenkarka w rozmowie z Pomponikiem.
W podobnej sytuacji do Małgorzaty Ostrowskiej, znalazło się jeszcze kilku polskich artystów, którzy otworzyli się w temacie emerytur. Do tego grona zalicza się między innymi Maryla Rodowicz. 78-latka wyznała, że od dawna oszczędza na zakupach, ponieważ jej myśli pochłaniają wysokie rachunki. Z kolei aktor Henryk Gołębiewski przyznał, że spodziewał się, iż jego emerytura wyniesie zaledwie 500 złotych. Okazało się jednak, że otrzymał całe... 1600 złotych.
Zobacz także: Fryderyki 2024. Przebój Myslovitz wyróżniony! Artur Rojek skomentował
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!