Włącz radio

Bajm i Beata Kozidrak w żałobie. Nie żyje Marek Makuch

MS
2 min. czytania
13.06.2023 11:56
Zareaguj Reakcja

Dziś nastąpił smutny dzień dla Beaty Kozidrak i zespołu Bajm. Zmarł gitarzysta basowy Marek Makuch, który występował z zespołem w latach 80. Artyści pożegnali kolegę za pomocą mediów społecznościowych.

|
fot. Źródło: WOJCIECH STROZYK/REPORTER / Facebook Bajm

Marek Makuch był basistą w zespole Bajm, z którym nagrał dwie pierwsze płyty - “Bajm” w 1983 r. oraz “Martwa woda” w 1985. W zespole działał od 1980 do 1985 roku. W ostatnich latach współtworzył grupę Old Klezmer Trio, grającą covery muzyki klezmerskiej.

Zobacz także: Kasia Kowalska drżała o dzieci. Tak potraktował ją były partner

Marek Makuch nie żyje

We wtorek, 13 czerwca, odszedł Marek Makuch. Artysta miał 69 lat i przez długie lata zmagał się z chorobą. Informację o śmierci muzyka podał Młodzieżowy Dom Kultury w Puławach. Do ostatnich dni artysta udzielał się tam charytatywnie.

Z przykrością i ogromnym żalem informujemy, że odszedł Marek Makuch — muzyk, aktor, nietuzinkowy człowiek, nasz przyjaciel - napisano w mediach społecznościowych puławskiego ośrodka.

Zobacz także: Ela Romanowska w tarapatach. Dostaje groźby i okropne wyzwiska

Członkowie Bajmu żegnają Makucha

Bogdan Tchórzewski, kolega z zespołu, potwierdził tę smutną informację na swoim profilu na Facebooku. Jak napisał:

Nie ma już Jarka Kozidraka, a dziś w rocznicę jego śmierci odszedł kolejny członek - Marek Makuch, gitarzysta basowy. Myślę, że jeszcze zagramy tam kiedyś na górze.

Do pożegnań dołączył również zespół Bajm, który na swoim profilu w mediach społecznościowych napisał pożegnalny post:

W dniu dzisiejszym odszedł nasz kolega Marek Makuch, który grał z nami w latach 80. Żegnaj Marku! Zawsze zostaniesz w naszej pamięci... - BAJM

Zobacz także: Małgorzata Ostrowska szczerze o zespole Lombard. „Czuję żal”

Pożegnalny i niezwykle emocjonalny wpis zamieścił także Grzegorz Kabasa, członek zespołu Bremenn i przyjaciel Makucha:

Gdy się przechadzał ulicami mojego miasta rodzinnego, od razu było wiadomo, że to facet wystający z tłumu. Zwyczajnie było widać, że to osobowość artystycznie naznaczona. Poznałem go pewnie jakieś czterdzieści lat temu, w okolicznościach muzycznych. Ja jako nastolatek dumny z umiejętności uchwycenia akordu C-dur w pozycji pierwszej, on jako zawodowiec, basista Bajmu, czyli człowiek show-biznesu. Kto by pomyślał, że po paru latach staniemy na jednej scenie, aby dokonać dzieła artystycznego. Dzisiaj zostało parę zdjęć z różnych koncertów. I tych klubowych i tych festiwalowych. Muzyka nie umiera, ale muzycy… Marek odszedł i to jest wiadomość, której nie chce się wiedzieć i nic nie pomagają żadne myśli o kolejach losu i że wszyscy podążamy do światów nieznanych. Marek Makuch. Ukłony!

Zobacz także: Tak śpiewa syn Adndrei Bocelliego. Debiutancki album w drodze