Włącz radio

Miał być film o Kozidrak, nie ma nic. Liderka Bajmu "chciałaby laurki"

2 min. czytania
19.08.2024 14:58
Zareaguj Reakcja

Beata Kozidrak ma świadomość, że jej twórczość ma ponadczasową wartość i nie zamierza zadowolić się bylejakością. Otwarcie przyznała, jakie ma wymagania w kwestii filmu o sobie. Teraz okazało się, że są one problemem.

|
fot. Nie będzie filmu o Kozidrak? Pawel Wodzynski/East News

Beata Kozidrak to ikona polskiej piosenki. Artystka wypuściła spod swoich skrzydeł wiele niezwykłych przebojów, które nie tylko wykonuje, ale także napisała. Jest spełnioną gwiazdą, która ma świadomość swej artystycznej spuścizny. Nic więc dziwnego, że ma dużo do powiedzenia na temat filmu przedstawiającego jej życiorys.

Rozwiąż quiz "Bajm, Perfect czy Budka Suflera?". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Beata Kozidrak utrudnia pracę nad filmem?

Kilka lat temu Polskę obiegła zaskakująca informacja, że historia piosenkarki doczeka się ekranizacji. Teraz okazało się jednak, że może być to niemożliwe do zrealizowania. Wyszło bowiem na jaw, że Beata Kozidrak nie ułatwia twórcom pracy. Wokalistka ma mieć ciekawe podejście na temat planowanej produkcji. Jeszcze rok temu artystka wyznała, że niebawem zdradzi więcej szczegółów na temat kręconego filmu. Dotąd nic się jednak nie zadziało, a liderka Bajmu wciąż uparcie milczy.

Tak, film powstanie. Będę miała dużo fajnych informacji. Niedługo będziecie - mam nadzieję - miło zaskoczeni. To wszystko się tworzy, rodzi, są kolejne, nowe propozycje - powiedziała artystka w rozmowie z serwisem Viva.pl.

Zobacz także: Dawid Kwiatkowski bije na alarm! Pilne oświadczenie. „Naiwni ludzie”

Artystka ma spore wymagania. Czy prace nad produkcją będą wznowione?

Następnie Beata Kozidrak odniosła się do plotek, według których miałaby ją zagrać jedna z jej córek. Nie tylko je zdementowała, ale też przyznała jaką aktorkę widzi w roli. Okazało się, że artystka ma spore wymagania co do doboru obsady.

Musi mieć osobowość. Jestem specyficzna, musiałaby wiele razy się ze mną spotkać, zobaczyć koncerty, porozmawiać z ludźmi, z którymi pracuję. Dowiedzieć się, jaka jestem, bo wy do końca tego nie wiecie. Musiałaby kamera za mną chodzić i patrzeć, jak pracuję w studiu, za co jestem odpowiedzialna, jak się irytuję, jak się stresuję i jaka jestem szczęśliwa po koncertach - podkreśliła w tej samej rozmowie.

Teraz okazało się, że to nie wszystkie wymagania, jakie ma gwiazda. Według doniesień serwisu plotek.pl, Beata Kozidrak chciałaby, aby wspomniana produkcja nawiązywała jedynie do jej życia zawodowego. Zgodnie ze słowami informatora portalu, artystka wolałaby pominąć wszystkie soczyste szczegóły ze swego prywatnego życia. To zdaniem twórców, może wpłynąć ujemnie na zainteresowanie widzów.

Musiałby się stać cud, by wznowiono prace, które rozpoczęto cztery lata temu. Powodem jest sama Beata, która chciałaby laurki. Najchętniej pokazywałaby momenty z życia zawodowego, a przecież widz chce ją poznać od tej nieznanej strony, która nie zawsze jest idealna. No i tym sposobem wszystko stoi w martwym punkcie. Bez dobrego scenariusza nikt tego nie nakręci - zdradził informator portalu plotek.pl.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!