Mogła być dziewczyną Bonda. Zasłynęła jako Alutka z "Rodziny zastępczej"
Joanna Trzepiecińska podbiła serca widzów jako Alutka w serialu “Rodzina zastępcza”. Publiczność darzyła ją w tej roli wielką sympatią. Jak się okazuje, aktorka mogła zagrać w hollywoodzkiej produkcji. Dlaczego nie została kolejną dziewczyną Bonda?
Joanna Trzepiecińska urodziła się 7 września 1965 roku. Szerzej dała się poznać dzięki serialowi "Rodzina zastępcza". W hitowej produkcji Polsatu wcielała się w Alutkę, żonę Jędruli, która często chodziła z głową w chmurach. Sympatyczna i zabawna postać szybko podbiła serca widzów. Na próżno jednak szukać w filmografii aktorki innych tak rozpoznawalnych ról. To jednak nie dziwi, od lat grywa bowiem głowie na deskach warszawskich teatrów.
Rozwiąż quiz o "Miodowych latach" i "Rodzinie zastępczej". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Tuż po ukończeniu studiów Joanna Trzepiecińska została aktorką stołecznego Teatru Studio. Zadebiutowała jako Nancy w spektaklu Woody’ego Allena "Zagraj to jeszcze raz, Sam" w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. W kolejnych latach regularnie występowała w przedstawieniach, które doceniali krytycy oraz publiczność.
Joanna Trzepiecińska mogła zagrać "dziewczynę Bonda"
Joanna Trzepiecińska jest w głównej mierze aktorką teatralną. Jej kariera mogła jednak potoczyć się w innym, równie interesującym kierunku. W latach 90. brano ją pod uwagę do roli dziewczyny słynnego agenta Jamesa Bonda. Chodzi o postać Natalii Simonowej w kultowym dziś "GoldenEye".
Zobacz także: Justyna Steczkowska w „Twoja twarz brzmi znajomo”. To nie spodobało się internautom
Dostałam od agencji zaproszenie na zdjęcia próbne do nowej części przygód Jamesa Bonda. Ale z niego nie skorzystałam. Chodziło o tę rolę, którą ostatecznie zagrała Izabella Scorupco. [...] Byłam wtedy zajęta czymś innym. Komuś może wydawać się, że straciłam szansę na wielki skok w karierze, ale ja postrzegałam to inaczej – opowiadała w rozmowie z Plejadą.
Serialowa Alutka przyniosła jej sławę. Tak wspomina grę w serialu po latach
Ostatecznie nie zobaczyliśmy Joanny Trzepiecińskiej w filmie o przygodach Jamesa Bonda. Później otrzymała rolę Alutki, która przyniosła jej ogólnopolską rozpoznawalność. Gdy zakończono prace nad "Rodziną zastępczą" w mediach pisano, że aktorka nagle zniknęła. Jednak nic bardziej mylnego. Wprawdzie w produkcjach filmowych czy serialowych pojawiała się sporadycznie, to cały czas grywała w teatrze.
Później Joanna Trzepiecińska wypowiadała się na temat "Rodziny zastępczej". Aktorka dobrze wspomina pracę na planie oraz współpracowników. Przyznawała też, że w serialu nie grała dla sztuki, tylko dla przyjemności. Tak opowiadała o produkcji po jej zakończeniu:
W tych serialach nie gra się dla sztuki. "Rodzina zastępcza" miała inny charakter. Tam grałam dla przyjemności, pieniądze nie były zresztą zbyt duże. Ale byliśmy małą, zgraną grupą lubiących się ludzi, którzy realizowali pomysłowe, dobrze napisane scenariusze. Robiłam to z radością. Wystarczyło mi raz, góra dwa przeczytać tekst, nawet wielostronicowy — bo Alutka była straszną gadułą — żeby go zapamiętać – mówiła w rozmowie z Onetem.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!