advert 0:
advert: all
device 1:all
device 2:all
advert final: all
Włącz radio

Ten konflikt wstrząsnął światem muzyki! Poszło o album z lat 80.

2 min. czytania
20.02.2025 08:04
Zareaguj Reakcja

Debiutancki album Micka Jaggera pod tytułem “She's the Boss” wywołał mnóstwo kontrowersji. Muzyk nagrał go 40 lat temu, mimo sprzeciwu Keitha Richardsa, co doprowadziło do głośnego konfliktu w The Rolling Stones. Gitarzysta twierdził, że Jagger wywołał tym “trzecią wojnę światową” w zespole.

Mick Jagger podczas koncertu w Den Haag
fot. Wikipedia Commons / Bert Verhoeff / CC BY 0
  • 19 lutego 1985 roku Mick Jagger wydał swoją pierwszą solową płytę.
  • 40 lat temu publikacja krążka nie spodobała się pozostałym członkom The Rolling Stones.
  • Album pokrył się platyną w kilku krajach na świecie. Oto historia płyty.

W latach 80. zespół The Rolling Stones przechodził trudne chwile. Ich album zatytułowany “Undercover” nie przyjął się zbyt dobrze. Powodem miało być zbyt popowe brzmienie, na które rzekomo naciskał Mick Jagger. Wokalista chciał eksperymentować z dźwiękami i wizerunkiem, jednak Keith Richards stanowczo się temu przeciwstawiał.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. The Beatles czy The Rolling Stones? 16/20 kultowych przebojów to mus!

1/20 Przebój "Love Me Do" pochodzi z repertuaru zespołu:

Doprowadziło to do dużego napięcia pomiędzy Jaggerem i Richardsem, które z czasem zaczęło przybierać na sile. W tym samym czasie legendarny wokalista otrzymał propozycję nagrania solowej płyty. Zgodził się, jednak nie uzgodnił tego z pozostałymi członkami grupy, co doprowadziło do eskalacji konfliktu. Oto historia powstania płyty “She’s the Boss”.

Afera w The Rolling Stones. Lata 80. były gorące

W 1983 roku The Rolling Stones podpisał kontrakt z wytwórnią Columbia Records, który umożliwiał realizację projektów indywidualnych. Jagger nie zastanawiał się zbyt długo. W zespole i tak nie działo się najlepiej, a on sam od dawna chciał nagrać coś własnego.

Redakcja poleca

Zrobił to dwa lata później, co nie spotkało się z ciepłym przyjęciem wśród pozostałych członków zespołu, zwłaszcza Keitha Richadrsa. Gitarzysta uważał, że każdy z nich powinien maksymalnie skupić się na działalności The Rolling Stones. Mick Jagger był innego zdania. W maju 1984 roku wszedł do studia razem z Petem Townshendem (The Who), Jeffem Beckiem, Carlosem Alomarem, Herbie Hancockiem, Sly, Robbie, Billem Laswellem i Nilem Rodgersem.

Keith Richards "pod butem"

Ku zdziwieniu wokalisty, na płycie pojawił się sam Keith Richards, który kilka miesięcy wcześniej namawiał Jaggera, aby zrezygnował z nagrania płyty. Gitarzysta napisał tekst do “Lonely At The Top”, jednak nie był zadowolony zarówno z brzmienia piosenki, jak i całej płyty. Jak mówił:

Myślałem, że to powinno być coś, co on naprawdę chce zrobić i nie jest to możliwe w The Rolling Stones. Np. płyta z jego ulubionymi folkowymi piosenkami nagranymi z harfistką — proszę bardzo. Próbowałem mu wytłumaczyć, że mógłby odpuścić ten rok Prince'owi, Jacksonowi i Springsteenowi — wspomniał po latach cytowany przez serwis Muzyka Interia.

Płyta “She’s The Boss” nie osiągnęła wielkiego sukcesu komercyjnego. Gitarzysta nie mógł odmówić sobie uszczypliwości w stronę Micka Jaggera. „Każdy miał kopię, ale nikt jej nie słuchał” - skwitował po latach na łamach swojej autobiografii. 

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!