Nosowska z nową reklamą. To nagrała po aferze z Derpieński
Temat sporu na linii Katarzyna Nosowska-Caroline Derpieński powraca co jakiś czas niczym bumerang. Teraz piosenkarka nagrała reklamę, w której w zabawny sposób nawiązała pośrednio do tej afery.
Latem jednym z głośniejszych tematów na portalach plotkarskich była afera z udziałem Caroline Derpieński. Jak pamiętamy, celebrytka poczuła się urażona pewną reklamą, którą nagrała ceniona rockowa artystka, Katarzyna Nosowska.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Afera na linii Nosowska-Derpieński
W lipcu br. Katarzyna Nosowska zamieściła na swoim profilu na Instagramie zabawne nagranie, w którym reklamowała znaną markę produkującą napoje roślinne. Podawała się tam za Kate Nosauski – Polkę, która od 3,5 miesiąca próbuje robić karierę w USA i już mówi łamaną polszczyzną.
Większość osób – patrząc na ubiór artystki, makijaż i sposób mówienia – nie miała wątpliwości, że parodiowała ona celebrytkę Caroline Derpieński. Tę samą, która twierdziła, że chce w tym roku "zamieszać w polskim show-biznesie", i która miała wiele prowokacyjnych i kontrowersyjnych wypowiedzi na temat polskich gwiazd.
Celebrytce nie spodobała się ironia Nosowskiej. Uznała to za naśmiewanie się. Dlatego obwieściła, że pozwie firmę, na której zlecenie powstała reklama, na 50 mln zł. Potem twierdziła, że jej prawnicy już zbierają dowody w sprawie. Jak jednak wynika z ustaleń Wirtualnej Polski, na razie producent napojów roślinnych wciąż nie otrzymał żadnego pozwu.
Zobacz także: Janek Górka wygrał „The Voice of Poland”. Teraz na nowo rozkochał fanów. Zobaczcie, czym!
Gwiazda w kolejnej reklamie odniosła się do sporu z celebrytką
Katarzyna Nosowska nadal współpracuje z rzeczoną firmą. Teraz wrzuciła na Instagramie kolejną reklamę. I przy okazji nawiązała w zabawny sposób do afery z Derpieński.
Na nagraniu liderka zespołu Hey siedzi przed dwoma szklankami z kawą i zastanawia się, co powiedzieć. Wtedy słychać jej głos w głowie, który jest pełen obaw i wątpliwości odnośnie dalszego ruchu.
"Stop, stop, stop. Ostrożnie" – przestrzegł jej wewnętrzny głos. Potem dodał: "Nie idź tą drogą, nie idź tą drogą. Nie ryzykuj". Kiedy wokalistka w końcu chciała wykonać jakiś gest, głos wskazał: "Ja bym się jednak zastanowiła... Po prostu zrób to, ale nie udziwniaj, nie wymyślaj drugiego dna".
Wtedy Nosowska w końcu normalnie przemówiła:
Siadam sobie czasami przy biurku i myślę sobie, co mogę zrobić z tak pięknie rozpoczętym dniem. Przychodzi mi wtedy do głowy działanie niezwykle bezpieczne, komfortowe. Z gwarancją pełnego sukcesu. Przychodzi mi po prostu do głowy, żeby napić się kawki (…). Planeta nigdy nie poczuje się urażona... ani ja – stwierdziła z przekąsem.
Zobacz także: Kult zwrócił się do fanów. „To byłoby już na tyle”
Wokalistka Hey wprost o aferze z Derpieński
Niedawno Katarzyna Nosowska była gościem podcastu "WojewódzkiKędzierski". 52-latka ze znanym sobie poczuciem humoru wyjawiła, jaki wypływ wywarło na nią zamieszanie wywołane przez Derpieński.
To mnie dotknęło i trwało to wrażenie z półtorej doby. To jest bardzo krótko (…). Nie byłam wystarczająco precyzyjna, żeby ktoś nie mógł mi zarzucić rzeczy, które są całkowicie poza moim spektrum zainteresowań ludzkich – oceniła.
Przyznała jednak, że "doświadczyła niezrozumienia" i "miała poczucie bezradności", dlatego "uważa to doświadczenie za bardzo cenne".
Zobacz także: Kim była „Jolene”? To Dolly Parton ujawniła po latach!
Dodała, że jedyną rzeczą, która naprawdę ją ubodła, było zarzucanie jej, że "jest hejterem".
Nie chcę być tak interpretowana, bo nim nie jestem. Ze wszystkich możliwych reakcji na ten żarcik, tylko to mnie dotknęło – podsumowała gwiazda.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!