Oburzona Adele grozi fanom ze sceny. "No, tylko się odważcie!"
Brytyjska wokalistka Adele podczas koncertu w Las Vegas nie szczędziła kąśliwych uwag nadgorliwym fanom rzucającym różne przedmioty na scenę. W żartobliwy, ale jednocześnie stanowczy i nie do końca cenzuralny sposób poprosiła ludzi o pamiętanie o "koncertowej etykiecie".
Adele ma wielu fanów. Ci, podobnie jak wielbiciele innych artystów, wyrażają swoją sympatię w najróżniejszy sposób. Jedni niewinnie, inni bardziej nachalnie. Przeważnie obok okrzyków, próśb o zdjęcie, przytulenie czy autograf pojawiają się też prezenty. Bywają też niebezpieczne sytuacje.
Zobacz także: Adele przesadziła? To powiedziała o katastrofie łodzi podwodnej Titan
Adele ostro o rzucaniu przez fanów przedmiotów na scenę
Częstą praktyką wśród fanów jest zwracanie na siebie uwagi poprzez rzucanie najróżniejszych przedmiotów na scenę: od maskotek, kwiatów, po bieliznę czy komórki (zdarzają się też pomidory czy jajka, ale to już zdecydowanie nie wśród fanów).
Adele nie pochwala takich nieodpowiedzialnych zachowań, czemu dała wyraz na scenie podczas jednego ze swoich koncertów w Las Vegas w ramach rezydentury w Ceasar's Palace Hotel & Casino. Na zamieszczonym na TikToku nagraniu słychać pogawędkę brytyjskiej wokalistki z fanami, podczas gdy rozdawała im ze sceny za pomocą specjalnej wyrzutni swoje koszulki.
Zobacz także: Adele kupiła posiadłość od Stallone. Aktor postawił zabawny warunek"Czy nie sądzicie, że ludzie zapominają obecnie o pieprzonej etykiecie? Po prostu rzucają g*wno na scenę. Widzieliście ich?" – dopytywała osoby zebrane na widowni. Przestrzegała fanów. "Wyzywam was, byście spróbowali czymś we mnie trafić. No, tylko się odważcie, a was zabiję!" – zażartowała. Po chwili jednak zdenerwowana dodała: "Przestańcie rzucać rzeczami w artystę!”.
Incydenty na z Bebe Rexhą i Kelseą Ballerini
W ten sposób Adele nawiązała do ostatnich incydentów z udziałem innych artystów, którzy "poczuli miłość" (a czasem antypatię) słuchaczy i widzów, obrywając różnymi przedmiotami na scenie. W czerwcu przekonala się o tym choćby amerykańska wokalistka Bebe Rexha, która skończyła koncert z podbitym okiem, bo została trafiona w głowę telefonem.
Zobacz także: Wykonał cover Adele i wzruszył jurorów „The Voice”. Co to za głos! [WIDEO]
Podobna sytuacja miała miejsce w zeszłym tygodniu u piosenkarki country-pop Kelsei Ballerini podczas występu w Idaho. Z kolei na koncercie Pink w Londynie na scenie wylądował… worek z prochami matki jednego z fanów. "To twoja mama? Nie wiem, jak się z tym czuć…" – powiedziała wówczas zmieszana wokalistka.