Odważne wyznanie syna Nosowskiej. "Będę robił to do końca życia"
Mikołaj Krajewski zdecydował się na odważne wyznanie. Syn Katarzyny Nosowskiej wyjawił, że zmaga się z uzależnieniem. Okazuje się, że każdy dzień to walka o zdrowie.
Mikołaj Krajewski to syn Katarzyny Nosowskiej, dawnej wokalistki zespołu Hey i Adama Krajewskiego, perkusisty. Rodzice Mikołaja ostatecznie zdecydowali się na rozstanie, a sama Nosowska jest dziś żoną Pawła Krawczyka – to znany polski kompozytor i multiinstrumentalista.
Rozwiąż quiz o hitach lat 2000. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Syn Katarzyny Nosowskiej wyznał, że jest uzależniony
Syn i matka wielokrotnie podkreślali, że łączy ich nie tylko pokrewieństwo, ale przede wszystkim – głęboka miłość oraz przyjaźń. Mikołaj Krajewski i Katarzyna Nosowska nawet prowadzą razem podcast zatytułowany "Bliskoznaczni". Poruszają w nim ważne zagadnienia życiowe oraz przeprowadzają wywiady z interesującymi ludźmi.
Niedawno Mikołaj Krajewski udzielił wywiadu portalowi Plejada. Syn Katarzyny Nosowskiej zdecydował się na odważny krok – przyznał, że walczy z uzależnieniem. Chociaż istnieje ryzyko, że ściągnie na siebie lawinę niepochlebnych komentarzy, dla Krajewskiego ważniejszym było zwalczenie towarzyszącego takim dolegliwościom tabu.
Zobacz także: Agnieszka Chylińska ma tego dość. „Jest piękna, gdyby nie brudasy”
[...] Uważam, że poruszając pewne kwestie, które już przepracowałem lub nad którymi aktualnie pracuję, dokładam cegiełkę do tego, żeby nie były one tabu. Bo przecież nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Wiele osób na całym świecie walczy z nałogami. Nie chcę robić z tego sensacji. Nie zależy mi na generowaniu krzykliwych nagłówków. W gruncie rzeczy to nie jest problem substancji, tylko emocji – wyznał Mikołaj Krajewski w rozmowie z Plejadą.
Mikołaj Krajewski nie sprecyzował, od jakiej substancji lub czynności jest uzależniony. W ramach radzenia sobie z tym problemem Krajewski m.in. uczęszcza na terapię. Jednocześnie syn Katarzyny Nosowskiej podkreślił, że nałogu nie da się wyleczyć raz na zawsze. Wręcz przeciwnie, praktycznie każdy dzień to walka o samego siebie.
Nie mogę więc powiedzieć, że poradziłem sobie już ze wszystkimi problemami i że w pełni wyszedłem z nałogu. Ciągle nad tym pracuję i będę robił to do końca życia. Ale plus jest taki, że jestem tego świadom i nie boję się już tej pracy – podsumował Mikołaj Krajewski w wywiadzie (Plejada).
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!