Włącz radio

Ozzy Osbourne dementuje plotki na temat... własnej śmierci. "To tylko powierzchowna rana"

WW
3 min. czytania
27.12.2023 16:35
Zareaguj Reakcja

W sieci gwiazdy mogą przeczytać wiele bzdur na swój temat. Czasem dowiadują się o tym, że... nie żyją. Ostatnio plotki nt. swojej śmierci zdementował Ozzy Osbourne.

Ozzy Osbourne to żywa (!) legenda rocka, a szczególnie heavy metalu. Ma za sobą 55 lat kariery. Zasłynął nie tylko jako wokalista Black Sabbath, ale także jako artysta solowy. Z grupą może pochwalić się 19 płytami studyjnymi, a pod własnym nazwiskiem wydał kolejne 13 krążków. Ostatni z nich, "Patient Number 9", wyszedł w 2022 r.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Pomimo regularnego poszerzania dyskografii, 75-letni muzyk przez ostatnie cztery lata nie był w trasie. Także plany obejmujące promocję najnowszego albumu na koncertach pokrzyżowały pogłębiające się problemy zdrowotne.

W wyniku upadku w 2019 r. uszkodził śruby, które miał wszczepione w kręgosłupie po wypadku na quadzie w 2003 r. Musiał więc przejść kilka kolejnych operacji, bo bez tego mógłby zostać sparaliżowany Co więcej, w 2020 r. dowiedział się, że cierpi na chorobę Parkinsona.

Zobacz także: Juror „The Voice” zostanie ojcem! Wielkie ogłoszenie Barona

Zaskakujące plotki nt. śmierci lidera Black Sabbath

Pomimo tych kłopotów, Ozzy Osbourne stara się mieć w sobie optymizm. Jednak ostatnio stał się on jedną z wielu gwiazd, które ktoś... przedwcześnie uśmiercił. W świąteczno-noworocznym odcinku rodzinnego podcastu "The Osbournes" muzyk był zmuszony zdementować plotki nt. własnej śmierci.

W serwisie YouTube pojawił się film "Celebrities Who Died Today", w którym znalazło się moje zdjęcie. Było coś w stylu "celebryci, którzy dziś zmarli" i byłem tam ja – dziwił się lider Black Sabbath.

Z nutą humoru znaną z Monty Pythona tłumaczył, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, także muzycznie.

Tak naprawdę nie jestem martwy, tylko sponiewierany. To tylko mała powierzchowna rana, draśnięcie (...). Nie umarłem! Nigdzie się, kur**, nie wybieram. I tak zamierzam zagrać jeszcze kilka koncertów, zanim mój czas dobiegnie końca – oznajmił.

Zobacz także: Karpiel-Bułecka reaguje na „Sylwestra Marzeń”. Muzyk nie miał litości

Czy Ozzy Osbourne wróci na scenę?

Ozzy Osbourne ze względu na ciągnące się problemy zdrowotne i kłopoty ze swobodnym poruszaniem się musiał odwołać w tym roku jesienny występ na heavy metalowym festiwalu Power Trip w Kalifornii.

Ostatnią operację kręgosłupa przeszedł we wrześniu 2023 r. Tuż przed nią mówił w swoim podcaście, że "niezależnie od rezultatu, nie będzie w stanie przechodzić więcej takich zabiegów".

Po pobycie w szpitalu zdradził, że wszystko przebiegło pomyślnie i "czuje się dobrze".

Wszystkie problemy się przeciągały, bo liczyłem na to, że będę na nogach już kilka miesięcy wcześniej (...). Co prawda jeszcze nie mogę chodzić, ale już nie czuję bólu i operacja kręgosłupa się udała. Wracam do sił – poinformował w wywiadzie z magazynem "Metal Hammer".

Zastrzegł, że nie zamierza rezygnować z nagrywania i koncertowania.

Chcę nagrać jeszcze jedną płytę i wrócić na trasę. Zabieram się właśnie do pracy i zaczniemy ją nagrywać na początku 2024 r. Wolę się z tym zbytnio nie spieszyć – zapowiedział.

Zobacz także: Viki Gabor zaśpiewała z siostrą w TVP. Wyglądają identycznie!

Jednak w listopadzie w "The Osbournes" jego syn, Jack, stwierdził, że choć wokalista "nie powiedział jeszcze ostatniego słowa", to "raczej nie wyruszy już w normalną trasę koncertową" i będzie się musiał raczej zadowolić "jednorazowymi występami okolicznościowymi oraz na różnych festiwalach".

Także sam zainteresowany w niedawnej rozmowie z brytyjskim wydaniem "Rolling Stone" wydawał się mieć już nieco ostudzony zapał.

Idę do przodu małymi kroczkami. Jeśli będzie mi dane jeszcze koncertować, będę to robił (...). Na początku choroby, kiedy przestałem występować, byłem naprawdę wkurzony na siebie, lekarzy i świat. Ale po czasie doszedłem do wniosku: "Cóż, może będę zmuszony zaakceptować fakt, że nie wrócę nigdy na trasę". Nie mam zamiaru wychodzić bez entuzjazmu na scenę czy wręcz wjeżdżać wózkiem i odstawiać Ozzy'ego, szukając współczucia. Jaki byłby w tym, kur**, sens? – pytał retorycznie.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!