Poważna choroba Doroty Wellman. Zmaga się z ogromnym bólem
Migrena to choroba, która jest przez niektórych bagatelizowana. Może mieć jednak bardzo poważne objawy i niezmiernie utrudniać życie. Tak jest w przypadku Doroty Wellman, która przyznała, że nie raz z tego powodu trafiała do szpitala. Dodała, że ataki całkowicie „wyłączają ją z życia”.
W ciągu ostatnich miesięcy nie mieliśmy szansy oglądać Doroty Wellman na antenie TVN. Pod koniec 2022 r. na planie programu „Dzień Dobry TVN” dziennikarka zemdlała i trzeba ją było zawieźć na pogotowie.
Widzowie bardzo zaniepokoili się jej stanem zdrowia. Nie był to jednak jedyny taki przypadek w czasie pracy Wellman na planie śniadaniówki. Zasłabnięcia zdarzały się również w poprzednich latach.
Zobacz także: To dzieje się z siostrą Gosi Andrzejewicz. „Jest za kratami”
Poważna choroba Wellman
Ze względu na to Wellman postanowiła zwolnić i zadbać o siebie. Pewien czas temu otworzyła się na temat swoich problemów zdrowotnych. Gwiazda telewizji mierzy się z migrenami. Choć jej przypadłość należy do najczęściej występujących, nierzadko jest bagatelizowana.
– Mam jeden podstawowy problem, to znaczy potworne migreny, które są ciężką chorobą dotyczącą ponad 2 milionów Polaków. Kiedyś mówiło się: przestań pie***yć, boli cię główka, paluszek i główka szkolna wymówka... No nikomu nie życzę takiej choroby przewlekłej, bo to jest choroba przewlekła – zaznaczyła w rozmowie z "Wirtualną Polską".
Niektórzy zapominają, że migrena może przyjmować różne formy i nasilenie. Jej ataki czasem trwają przez trzy godziny, a czasem przez trzy dni. Normalne funkcjonowanie w czasie przepełnionym pulsującym, silnym bólem głowy bywa niemal niemożliwe.
Szczególnie, kiedy chorzy odczuwają też sztywnienie karku, poważne zaburzenia motoryki, nudności, wymiotują, mają światłowstręt oraz nadwrażliwość na dźwięk i dotyk. Do tego wraz z tzw. aurą przed oczami pojawiają im mroczki, plamy i błyski. Czasem nawet chwilowo nic nie widzą.
Zobacz także: Ravgor nie żyje. Makabryczne filmy i zdjęcia. Tego już za wiele
Wellman od dziecka mierzy się z migrenami. „Wyłącza mnie to z życia”
Jak wyjawiła Wellman, znajduje się ona w gronie osób, u których objawy migreny są wyjątkowo dotkliwe. Dodała, że nie istnieje skuteczna metoda leczenia tej poważnej choroby.
W moim przypadku właściwie nie ma żadnego lekarstwa. Ona czasami może mnie "wyciąć" na dłużej. Jeśli te bóle są na tyle uporczywe, że trwają, ja po prostu nie mogę przyjść do światła i nie mogę być w dobrej formie (…). Odcina z życia, tracę wzrok, nie mogę mówić, bo mam szczękościsk. Mam tak potworny ból, że trafiam do szpitala – wymieniała gwiazda.
Dziennikarka zdradziła, że po raz pierwszy przeżyła atak migreny, kiedy miała 13 lat. Wskazała, że „odziedziczyła to po ojcu”. Przyznała również, choć po menopauzie ataków jest u niej mniej, to stały się one jeszcze mocniejsze. – W młodości miałam je bardzo często, później też. Menopauza zwalnia te procesy, ale od czasu do czasu jak walnie, to naprawdę chce się wyskoczyć przez okno – obrazowo wytłumaczyła dziennikarka.