3 hity, które były zapchajdziurami, a zawładnęły radiem
Branża muzyczna bywa nieprzewidywalna. I choć wytwórnie fonograficzne mogą pochwalić się latami doświadczeń, wzorcowymi wykresami i doskonałą znajomością rynku, nie zawsze są w stanie przewidzieć, która piosenka jest skazana na sukces, a która... na sromotną porażkę. Dlatego tym razem bierzemy na tapet 3 piosenki popowe, które niespodziewanie zawładnęły rozgłośniami radiowymi.
- 3 piosenki ze strony B, które nieoczekiwanie stały się wielkimi przebojami.
- Przyglądamy się historii powstania utworów z repertuaru Glorii Gaynor, Madonny i Beatlesów.
- Wiadomo, dlaczego wytwórnie nie wybrały tych numerów.
B-side'y są na ogół traktowane jako muzyczne dodatki do głównych singli, a mimo tego historia popu nieraz udowadniała, że czasem to właśnie one cieszą się większym zainteresowaniem wśród słuchaczy, niż pierwotnie zakładano. Nieoczekiwanie zyskują ogromną popularność i stają się pełnoprawnymi przebojami. Co ciekawe, doskonale mogły się o tym przekonać światowe legendy: Gloria Gaynor, Madonna i "Czwórka z Liverpoolu".
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Dopasujesz hit do daty? Za 16/20 bijemy brawo!
W tym artykule przyglądamy się 3 piosenkom, które, ku zaskoczeniu artystów, producentów i wytwórni, królowały w rozgłośniach radiowych i dotarły na szczyt list przebojów. Zdradzamy ich historię powstania, znaczenie i przesłanie.
"I Am The Walrus" (1967 r.)
W latach 60., kiedy "beatlemania" ogarnęła świat, "Czwórka z Liverpoolu" lansowała przebój za przebojem. Beatlesi i ich producent George Martin mogli pochwalić się doskonałym wyczuciem rynku - nic zatem dziwnego, że na stronę A przeważnie trafiał "pewniak", a stronę B traktowano jako przestrzeń na odważne eksperymenty i innowacje. Tak było też w przypadku "I Am The Walrus", który ukazał się wspólnie z "Hello, Goodbye" w 1967 r.
Chociaż "Hello, Goodbye" był większym sukcesem komercyjnym, to właśnie psychodeliczną kompozycję Lennona uważa się dziś za utwór o znacznie wyższej wartości artystycznej. Wraz z upływem czasu "I Am The Walrus" zyskał status kultowego utworu w popkulturze.
"I Am The Walrus" możesz odsłuchać tutaj:
"I Will Survive" (1978 r.)
Obecnie trudno uwierzyć, że wytwórnia nie zauważyła potencjału w tak potężnym utworze, jakim jest "I Will Survive". Pierwotnie jednak numer o bolesnym pożegnaniu, złamanym sercu i odrodzeniu się niczym feniks z popiołów, znalazł się na stronie B na rzecz "Substitute". Pod koniec lat 70. Gloria Gaynor zaprezentowała tę ponadczasową piosenkę, która prędko zaskarbiła sobie sympatię słuchaczy z całego świata.
"I Will Survive" królowało w rozgłośniach radiowych, dotarło na szczyt listy przebojów "Billboard" Hot 100 w USA, a jako "numer jeden" triumfowało aż przez trzy tygodnie.
"Nie zdawałem sobie jednak sprawy, że osiągnie tak wielki sukces. Kiedy nagrywasz piosenkę, od razu czujesz, czy ma w sobie to coś wyjątkowego. I zazwyczaj też od razu wiesz, kiedy nagrywasz kawałek, który tego czegoś nie ma. My, jako muzycy, mieliśmy w tym pewien talent, tak bym to ujął. Nie mieliśmy pojęcia, że ten utwór stanie się tak wielkim światowym hitem" – opowiadał Scott Edwards w wywiadzie dla Songfacts.
"I Will Survive" możesz odsłuchać tutaj:
"Into The Groove" (1985 r.)
Historia podobnie potoczyła się w przypadku "Into The Groove" z repertuaru Madonny. Piosenka, napisana i wyprodukowana we współpracy ze Stephenem Brayem, pochodzi z filmu "Desperately Seeking Susan" i, co więcej, była też pierwszym hitem "Królowej Popu", który dotarł do pierwszego miejsca na liście przebojów w Wielkiej Brytanii.
Pomimo globalnego sukcesu "Into The Groove" nigdy nie ukazało się w Stanach Zjednoczonych jako główny singiel. Z biegiem czasu ten taneczny kawałek stał się jedną z najbardziej znanych stron B z lat 80.
"Into The Groove" możesz odsłuchać tutaj:
Źródła: ZlotePrzeboje.pl, Americansongwriter.com, Songfacts.com