3 hity, które dzieciaki lat 80. śpiewały bez przerwy. Bunt, ból i "spalony dom"
Syntezatory, new wave'owe brzmienia i dramaturgia to zaledwie kilka charakterystycznych cech muzyki wczesnych lat 80. Nic zatem dziwnego, że niektóre z tych numerów błyskawicznie stały się kultowymi. Jakim cudem hasło rzucone na koncercie P-Funk w Madison Square Garden stało się symbolem dekady? I dlaczego piosenka o umieraniu stała się nieśmiertelna? W poniższym artykule wyróżniamy 3 numery, które ówcześni nastolatkowie śpiewali bez przerwy.
- Syntezatory i dramaturgia lat 80. stworzyły muzyczne ikony lat 80.
- Przesłanie "Mad World" pozostaje aktualne mimo nowych aranżacji.
- Okrzyk z koncertu P-Funk przerodził się w przebój Talking Heads.
Wraz z początkiem lat 80., muzyka popularna przeszła jedną z największych transformacji wszech czasów. To właśnie w tym okresie narodziła się nowa fala, która wprowadziła do mainstreamu świeże i nowatorskie brzmienia. W poniższym artykule prezentujemy 3 piosenki, które nie tylko osiągnęły sukces komercyjny, ale też na stałe zapisały się w popkulturze. Oto historia powstania, znaczenie, przesłanie "Here Comes The Rain Again", "Mad World" i "Burning Down the House".
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Dopasujesz hit do daty? Za 16/20 bijemy brawo!
"Here Comes The Rain Again" (1984 r.)
Eurythmics oddał w ręce słuchaczy singiel "Here Comes The Rain Again" w styczniu 1984 r. Utwór prędko spotkał się z niemałym zainteresowaniem publiczności. Okazał się też drugą piosenką duetu, która dotarła na szczyt listy przebojów "Billboard" Hot 100. Uplasowała się na 4. miejscu, a tym samym rozpoczęła serię dalszych sukcesów wokalistki Annie Lennox i instrumentalisty Dave'a Stewarta.
Co ciekawe, Dave Stewart w wywiadzie dla Songfacts zdradził, że siła "Here Comes The Rain Again" może tkwić przede wszystkim w melancholijnym, nieco tajemniczym i mrocznym nastroju: "Gram h-moll, ale potem zmieniam to, dodając h-naturalne, i wtedy czuję się, jakby ta tonacja moll była zawieszona albo durowa".
To dość dziwny ton. I oczywiście to rozpoczyna całą piosenkę, a cała piosenka opowiada o tym niezdecydowaniu, o nadchodzącej depresji, o tej spirali spadkowej. Ale potem pojawia się myśl: "Mów do mnie jak kochankowie". To wędrówka w melancholii, mroczne piękno, które jest jak róża, która w najciemniejszym momencie rozwija się i jest krwistoczerwona tuż przed tym, jak ogród zwiędnie. I uchwycenie tego w pośrednich stwierdzeniach i sentymentach – wspominał w cytowanym wywiadzie.
Teledysk do "Here Comes The Rain Again" możesz zobaczyć tutaj:
"Mad World" (1982 r.)
Zaledwie dwa lata przed premierą "Here Comes The Rain Again" członkowie Tears for Fears zaprezentowali światu rockowy numer pt. "Mad World". Piosenka napisana przez Rolanda Orzabala i zaśpiewana przez basistę Curta Smitha była trzecim singlem zespołu, a jednocześnie ich pierwszym przebojem w zestawieniu muzycznym w Wielkiej Brytanii.
Wraz z upływem czasu "Mad World" urósł do rozmiarów ponadczasowego szlagieru. Od wczesnych lat 80. został na nowo zaaranżowany przez różnych artystów. W pamięci zapisała się przede wszystkim wersja z 2001 roku, nagrana przez Michaela Andrewsa i Gary'ego Julesa.
Roland Orzabal w rozmowie z magazynem "The Guardian" powiedział, że napisał "Mad World" w wieku zaledwie 19 lat. "I wydaje mi się to trochę zabawne, wydaje mi się to trochę smutne, że sny, w których umieram, są najlepszymi, jakie kiedykolwiek miałem" – słyszymy w hicie lat 80.
Teledysk do "Mad World" możesz zobaczyć tutaj:
"Burning Down the House" (1983 r.)
Talking Heads rozpoczęło w historii muzyki zupełnie nowy rozdział. Niemałą rolę odegrał w tym utwór "Burning Down the House", który światło dzienne ujrzał w lipcu 1983 r. Mowa oczywiście o pierwszym singlu z ich piątego wydawnictwa, "Speaking in Tongues". Numer królował w pierwszej dziesiątce listy przebojów "Billboard" Hot 100 w USA, osiągając 9. miejsce.
Wygląda na to, że ten nietuzinkowy tytuł wymyślił perkusista Talking Heads – Chris Frantz. Według doniesień serwisu Songfacts wybrał się niegdyś z basistką Tiną Weymouth na koncert P-Funk w Madison Square Garden w Nowym Jorku, a tłum zaczął skandować: "Spal dom, spal dom". W trakcie improwizacji stworzyli zalążek utworu, a następnie musieli tylko dopracować groove i dobrać odpowiednie słowa do rytmu.
Teledysk do "Burning Down the House" możesz zobaczyć tutaj:
Źródła: ZlotePrzeboje.pl, Americansongwriter.com, Songfacts.com