Agnieszka Chylińska wyznała całą prawdę. "Drżałam za każdym razem"
Agnieszka Chylińska to osoba, która nie ma problemu z opowiadaniem o swoich osobistych przeżyciach i emocjach. Gwiazda jednak lojalnie strzeże prywatności bliskich – rodziny i przyjaciół. Niedawno jednak zrobiła wyjątek oraz opowiedziała o kimś, kto jest dla niej naprawdę ważny. Nie gryzła się przy tym w język.
- Agnieszka Chylińska niechętnie opowiada w wywiadach o swoich bliskich.
- Ikona lat 90. nagle zdecydowała się zrobić wyjątek od reguły.
- Piosenkarka publicznie opowiedziała o niezwykle ważnej dla siebie kobiecie.
Agnieszka Chylińska zdobyła popularność wśród tysięcy Polaków nie tylko dzięki swojej muzyce, ale również – charyzmatycznej osobowości. Ikona lat 90. nie zwykła gryźć się w język, przeciwnie, otwarcie wypowiada nawet najbardziej kontrowersyjne opinie.
Rozwiąż quiz o czasach PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kartkówka PRL tylko dla zdolnych. Wiesz to? Mądry Polak zna 10/20
Agnieszka Chylińska poruszona: "Chcę, żeby wiedziała"
Chociaż Agnieszka Chylińska nie raz i nie dwa zwierzyła się w wywiadach z czegoś bardzo osobistego, piosenkarka ma twarde zasady. Mianowicie – opowiada o sobie, a nie wyjawia intymnych szczegółów z życia najbliższych. Jeśli już o nich wspomina, to stara się nie naruszyć ich prywatności.
Teraz jednak piosenkarka zrobiła coś, co mocno zdziwiło jej fanów. Agnieszka Chylińska bowiem publicznie opowiedziała o relacji, która łączy gwiazdę z pewną kobietą. Dokładnie mowa o menadżerce Chylińskiej, czyli Joannie Ziędalskiej-Komosińskiej.
Agnieszka Chylińska i Joanna Ziędalska-Komosińska współpracują od lat oraz przeżyły wiele trudnych chwil. Jak podkreśliła piosenkarka, obie zaczynały praktycznie "od zera" i to właśnie entuzjazm menadżerki pomógł Chylińskiej wyjść z psychicznego "dołka".
Zaczynałyśmy od punktu zero. Ja wymordowana i straumatyzowana tym, co było wcześniej. Ona pełna energii, zapału, pomysłów i tylko nie miała szczęścia do artysty, który doceniłby jej starania i całkowicie jej zaufał – opisywała Agnieszka Chylińska na Instagramie.
Szybko okazało się, że Agnieszkę Chylińską połączyła z panią Joanną nie tylko zawodowa lojalność, ale również prawdziwa przyjaźń. Piosenkarka zachwycała się przy tym mądrością i empatią menadżerki, która doskonale radziła sobie z emocjami targającymi jej podopieczną.
Byłyśmy w tym dzielne. Ona nie chciała mnie martwić. Ja nie chciałam jej nakładać za dużo na jej piękny, mądry łeb. Ona raz myślała, że ja już nie ruszę do życia. Rozumiała. Ja drżałam za każdym razem, gdy jej przydarzało się coś strasznego.
Wyznanie, które pojawiło się nie bez powodu
Agnieszka Chylińska zdecydowała się na zamieszczenie postu nie bez powodu – w dniu publikacji przypadały bowiem urodziny Joanny Ziędalskiej-Komosińskiej. Z tej szczególnej okazji piosenkarka postanowiła wyznać publicznie, ile zawdzięcza menadżerce oraz złożyć jej najserdeczniejsze życzenia stu lat życia "na swoich zasadach".
Chcę, żeby wiedziała, że dzięki jej oddaniu, zaangażowaniu i ciężkiej pracy, ale przede wszystkim dzięki jej wierze w mój talent, uwierzyłam w to, że żadna bolesna przeszłość nie jest przeszkodą w tym, by móc walczyć o swoje szczęście, spełniać swoje marzenia i czuć w sercu wdzięczność. Żyj sto lat, Joasia. Tak, jak lubisz. Na swoich zasadach – zakończyła wpis z Instagrama.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!