advert 0:
advert: all
device 1:all
device 2:all
advert final: all
Włącz radio

W latach 90. "Metro" dało mu sławę. Dziś Polacy o nim nie pamiętają

2 min. czytania
07.02.2025 16:52
Zareaguj Reakcja

Adam Kamień był w latach 90. jednym z najbardziej obiecujących aktorów w kraju. Gwiazdor musicalu "Metro" występował nie tylko w teatrze, ale i nagradzanych licznymi nagrodami filmach. Dziś bardzo rzadko pojawia się jednak przed kamerą. Na utrzymanie zarabia dzięki zupełnie innemu zajęciu.

Był gwiazdą musicalu "Metro". Trudno uwierzyć, jak zarabia dziś na życie
fot. Leszek Fidusiewicz / Reporter / East News / YouTube / @tvp_vod / "Barwy szczęścia" (2019) / kadr z serialu
  • Adam Kamień zadebiutował na wielkim ekranie pod koniec lat 80.
  • Za sprawą występów w musicalu "Metro" aktorowi udało się zdobyć dużą rozpoznawalność.
  • Dziś mężczyzny próżno szukać na ściankach. Porzucił marzenie o hollywoodzkiej karierze.

Adam Kamień to aktor, z którym jeszcze w latach 90. wiązano w polskiej branży filmowej duże nadzieje. Urodzony w 1965 roku mężczyzna od dziecka interesował się teatrem i za namową nauczycielki zaczął próbować swoich sił na scenie jeszcze w szkole średniej. Po maturze podjął natomiast naukę w łódzkiej filmówce. Jego profesjonalny debiut miał miejsce jeszcze w czasie studiów. Początkującego gwiazdora obsadzono w filmie "Magnat" w reżyserii Filipa Bajona. 

Rozwiąż quiz i połącz aktora z filmem. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Połącz aktora ze słynnym filmem. Jesteś mistrzem, jeśli pamiętasz 50 procent!

1/20 Kto zagrał główną rolę w klasyku PRL, czyli filmie "Miś"?

Adam Kamień szybko stał się gwiazdą

Pod koniec lat 80. Adam Kamień otrzymał główną rolę w filmie "Kornblumenblau" Leszka Wosiewicza. Produkcja okazała się sporym sukcesem, a sam aktor zdobył dzięki niej Brązowego Leoparda na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Locarno. Kilka lat później mężczyzna zaczął występować na deskach Teatru Muzycznego w Gdyni.

To właśnie w tamtym czasie otrzymał także propozycję wystąpienia w słynnym musicalu "Metro" Janusza Józefowicza, która bardzo przyczyniła się do wzrostu jego popularności.

Gdy "Metro" zaczęło pojawiać się na Broadwayu, Adam Kamień postanowił postawić wszystko na jedną kartę i na stałe przeprowadzić się do Nowego Jorku. Za oceanem o nowe role nie było niestety łatwo. Aktor musiał się z tego powodu imać różnych innych prac.

Nie byłem też wtedy z nikim związany, więc mogłem ryzykować. Skończyło się na myciu samochodów. Bywały castingi, ale bardzo mało było tych dostępnych dla mnie, a trzeba było mieć pieniądze, żeby się utrzymać. Szukałem zatem różnych prac. Raz z kolegą, który także został w Stanach, załapaliśmy się jako modele do pokazu dżinsów, a tak, to ratuj się, kto może – wspominał po latach gwiazdor w wywiadzie dla Plejady.
Redakcja poleca

Tym zajmuje się dziś popularny niegdyś aktor

W Stanach Zjednoczonych Adam Kamień spędził ostatecznie dwa lata. Do powrotu do kraju skusiła go propozycja Jana Jakuba Kolskiego, który zaoferował mu rolę w swoim nowym filmie. Właśnie dzięki "Cudownemu miejscu" aktorowi udało się ponownie wrócić do łask. W końcu telefony przestały jednak dzwonić, a mężczyzna znów znalazł się pod ścianą.

Dziś popularny w latach 90. aktor nie utrzymuje się już z występów przed kamerą. Przez pewien czas mężczyzna pracował jako opiekun osób starszych w Niemczech i taksówkarz, a dziś jest kierowcą w ambasadzie Pakistanu. Adama Kamienia wciąż można jednak okazjonalnie zobaczyć na szklanym ekranie.

Kilka lat temu pojawił się w kilku odcinkach "Barw szczęścia", a wcześniej grał w "Plebanii" oraz w serialu "Pierwsza miłość".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!